Nieubłaganie zbliża się 8 kwietnia, tymczasem negocjacje związkowców ze stroną rządową ws. podwyżek dla pracowników edukacji cały czas trwają. Jeśli porozumienia nie będzie, od poniedziałku do odwołania w wielu szkołach i przedszkolach w Polsce będzie trwał strajk. W ilu - na razie trudno powiedzieć, bo zależy to od liczby pracowników, którą dyrektor szkoły będzie miał 8 kwietnia "do dyspozycji", i czy uda mu się zorganizować wobec tego zastępstwa. Tak naprawdę nawet pracownicy szkoły, którzy nie wzięli udziału w referendum strajkowym (albo opowiedzieli się przeciwko strajkowi), 8 kwietnia do protestu mogą się przyłączyć.
Według danych Związku Nauczycielstwa Polskiego, 79 proc. wszystkich szkół i przedszkoli w Polsce deklaruje udział w strajku. To razem ponad 15 tys. placówek. Dyrektorzy niektórych już zawiadamiają rodziców, że 8 kwietnia zajęć nie będzie.
Prawo wspiera rodziców dzieci w wieku do 8. roku życia. Mogą oni skorzystać z usprawiedliwionej nieobecności w pracy w przypadku "nieprzewidzianego" zamknięcia przedszkola czy szkoły ich pociechy. Jeśli zostali oficjalnie poinformowani o zamknięciu placówki w terminie krótszym niż siedem dni - to taka sytuacja jest właśnie "nieprzewidziana".
Rodzicowi w takiej sytuacji przysługuje także zasiłek opiekuńczy w wysokości 80 proc. wysokości wynagrodzenia. Aby mieć w pracy "usprawiedliwioną nieobecność" i otrzymać zasiłek, należy dostarczyć pracodawcy swoje oświadczenie (o zamknięciu szkoły dziecka) oraz druk ZUS Z-15.
Doniesienia medialne o planowanym strajku, tudzież informacje o tym, że przedszkole planuje do niego przystąpić, nie stanowią oficjalnego powiadomienia o zamknięciu placówki
- uczula jednak Magdalena Marcinowska, partner w kancelarii Grant Thornton. Liczy się oficjalna informacja ze szkoły!
Niestety, rodzice dzieci starszych niż 8-letnie z zasiłku opiekuńczego już skorzystać nie mogą. Należy jednak pamiętać, że zgodnie z Kodeksem Pracy, rodzicowi dziecka w wieku do 14 lat przysługuje w ciągu roku zwolnienie od pracy w wymiarze 16 godzin albo 2 dni, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Alternatywnym rozwiązaniem jest po prostu urlop.
Czytaj też: Widmo strajku coraz bliżej, rodzice dostają wiadomości o zawieszeniu lekcji. "Tkwimy w niepewności"