Rząd "wyłączy Ubera"? Ekspert: Rząd nie ma wpływu na to jaka aplikacja jest dostępna

Protestujący taksówkarze domagają się "czasowego wyłączenia aplikacji służących do zamawiania przejazdów". Rząd miałby więc "wyłączyć Ubera". Spytany przez nas ekspert wyjaśnił, czy to prawnie dopuszczalne.
Zobacz wideo

Taksówkarze, którzy wczoraj protestowali w Warszawie, przedstawili kilka postulatów. Jednym z najważniejszych jest "czasowe wyłączenie aplikacji służących do zamawiania przejazdów" takich jak Uber, OptiTaxi, Bolt, Numer One, Eco Taxi. Rada Ministrów ma poruszyć ten temat na wtorkowym posiedzeniu rządu. 

Rząd nie decyduje o dostępności aplikacji

Paweł Litwiński, adwokat z Kancelarii Barta Litwiński, a jednocześnie ekspert od branży cyfrowej, rozwiał wszelkie wątpliwości. Rząd nie ma wpływu na to jaka aplikacja jest dostępna dla poszczególnych urządzeń. 

Aplikacje powinny spełniać standardy określone przez głównych (jedynych) graczy na rynku, czyli Google dla telefonów z systemem Android i Apple dla telefonów z iOS. Jeżeli aplikacja jest niezgodna z tymi standardami lub jeżeli ktoś twierdzi, że jest niezgodna, może wnioskować do Google lub Apple o jej usunięcie. Ale decyzję o usunięciu aplikacji podejmuje Google lub Apple.

 - powiedział w rozmowie z naszą redakcją Litwiński.

Rząd miał plan blokowania Ubera i innych aplikacji?

Jednocześnie wyjaśnił, że w poprzednich wersjach projektu ustawy tzw. Lex Uber pojawiał się pomysł blokowania konkretnych aplikacji lokalnie, w Polsce.

 Miałoby to działać w ten sposób, że aplikacje byłyby wpisywane do specjalnego rejestru, a dostawcy internetu mieliby obowiązek prawny blokowania aplikacji. Miało by osbywać się fo „poprzez ich usunięcie z systemów teleinformatycznych przedsiębiorców telekomunikacyjnych, służących do zamiany nazw domen internetowych na adresy IP, nie później niż w ciągu 48 godzin od dokonania wpisu do Rejestru". Czyli przez DNS.

- wyjaśnił ekspert.

Problem w tym, że zdaniem wielu specjalistów byłoby to nieskuteczne. Koniec końców, jak się wydaje, rząd się z tego projektu wycofał.

- dodał. 

Czytaj też: Uber ogłasza inwestycje w Polsce, a taksówkarze protestują. Co na to rząd

Dlaczego taksówkarze protestują?

Taksówkarze protestowali w poniedziałek przeciwko przyjętej niedawno przez rząd ustawie, która pozwala legalnie działać przewoźnikom takim jak Uber. Nowelizacja prawa nakłada na właścicieli aplikacji, czyli pośredników, obowiązek posiadania licencji na działalność przewozową. Muszą też zadbać o to, by współpracujący z nimi kierowcy mieli zarejestrowaną działalność gospodarczą, byli zdrowi i niekarani. Wprowadza też możliwość rozliczania się podczas przewozu osób poprzez aplikację. Zniesiono też konieczność egzaminu z topografii miasta.

Zobacz wideo