Podczas mowy końcowej obrońca Marcina P., oskarżonego o stworzenie piramidy finansowej Amber Gold, wniósł o uniewinnienie swojego klienta od głównych zarzutów oskarżenia - donosi RMF FM.
W przedświąteczny czwartek swoje mowy końcowe wygłosili prokuratorzy. Zażądali kary 25 lat więzienia dla twórców tej piramidy. To ostatni etap procesu toczącego się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku od marca 2016 roku. Wyrok w sprawie spodziewany jest w maju. Mowę końcową wygłosił też m. in. oskarżyciel posiłkowy - pełnomocnik Komisji Nadzoru Finansowego.
Prokuratura domaga się od Marcina P. i jego małżonki Katarzyny P. nie tylko więzienia, ale i wysokich grzywien. Ponadto chce, by został na nich nałożony obowiązek naprawienia szkody oraz 15-letni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z finansami.
Czytaj też: Tusk na komisji ws. Amber Gold przypomina GetBack. "Chcę uświadomić, jak niebezpieczną ścieżką kroczycie"
Amber Gold, prokuratura i niekorzystne rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł
Według prokuratury Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w sumie niemal 19 tys. klientów spółki. Doprowadzili ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.
Działajmy razem na rzecz ochrony klimatu. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>