Ropa naftowa z Rosji nie jest odbierana przez Polskę. Orlen zabezpieczony na kilka miesięcy

PKN Orlen zapewnia, że ma sytuację pod pełną kontrolą. Chodzi o problem z rosyjską ropą. Z powodu słabej jakości surowca dostarczanego rurociągiem "Przyjaźń" Polska i Niemcy wstrzymały odbiór. W Rosji zaplanowano specjalne posiedzenie rządu w tej sprawie.
Zobacz wideo

PKN Orlen ma sytuację pod pełną kontrolą i zabezpieczony wolumen ropy naftowej nawet na kilka miesięcy sytuacji awaryjnej, poinformował członek zarządu koncernu ds. rozwoju Zbigniew Leszczyński.

Orlen uspokaja ws. problemów z ropą naftową z Rosji

"Istnieje techniczna możliwość, żeby przerzucić się na zaopatrzenie zakładu w Płocku tylko drogą morską. Gdyby zaszła taka potrzeba, będziemy w stanie zabezpieczyć dostawy tą drogą" - zapewnił Leszczyński na konferencji prasowej.

Jego zdaniem, trudno powiedzieć, o ile podwyższyłoby to koszty operacyjne koncernu, bo zależy to od cen, po których spółka kupowałaby ropę na rynku spot. "Wydaje się, że ostatecznie moglibyśmy nawet nie odnotować wpływu tej sytuacji na koszty produkcji" - powiedział.

Leszczyński nie wykluczył, że PKN Orlen będzie chciał w przyszłości jeszcze głębiej niż dotąd dywersyfikować dostawy ropy, choć zastrzegł, że obecnie osiągnięty stopień dywersyfikacji jest optymalny.

Czytaj też: Rosja. Rośnie problem z jakością ropy. Nie tylko Polska wstrzymuje odbiór. W Moskwie posiedzenie rządu

Prezes Daniel Obajtek informował wczoraj, że już niemal 50 proc. ropy przerabianej w Płocku pochodzi z innych kierunków niż Rosja.

Orlen liczy na poprawę w najbliższych dniach

"Docierają do nas sygnały, że jakość ropy w rurociągu Przyjaźń na terenie Białorusi jest już lepsza, dlatego spodziewamy się, że w najbliższych dniach ulegnie ona poprawie. Sytuacja jest jednak dynamiczna, trudno powiedzieć jak długo może potrwać wstrzymanie dostaw w polskim odcinku rurociągu" - dodał Leszczyński w kuluarach konferencji.

W jego ocenie, problemy z jakością ropy w rurociągu Przyjaźń to kwestia techniczna, a nie polityczna, na linii Rosja - Białoruś i w taki sposób Orlen tę sytuację traktuje.

"Jesteśmy przygotowani nawet na kilka miesięcy sytuacji awaryjnej" - podkreślił Leszczyński.

Ministerstwo Energii poinformowało wczoraj wieczorem o wstrzymaniu dostaw rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń, ze względu na jej zanieczyszczenie, które może spowodować fizyczne uszkodzenia instalacji rafineryjnych.

Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 109,7 mld zł w 2018 r. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r.