PO odpowiada na "piątkę Kaczyńskiego". 10 proc. PIT i 500 zł dopłaty. "Praca musi się opłacać"

Platforma Obywatelska znów obiecuje, że po dojściu do władzy uprości system podatkowy, obniży zobowiązania najmniej zarabiających i wprowadzi jednolitą daninę, bez rozbijania jej na podatki i składki. Ponadto, osoby z niskimi dochodami mają płacić niski PIT, a to nie koniec propozycji.
Zobacz wideo

Gościem Poranka 8:30 w Gazeta.pl była Izabela Leszczyna, była minister finansów w rządzie PO. W rozmowie z Łukaszem Kijkiem przedstawiła zmiany dotyczące podatków, które Platforma Obywatelska zamierza wprowadzić po dojściu do władzy.

Najmniej zarabiający będą płacili dziesięcioprocentowy PIT, a najlepiej zarabiający na wszystkie daniny będą płacili najwyżej 35 proc. Co więcej, do najniższego wynagrodzenia będziemy dopłacać 500 złotych, bo my wiemy że praca musi się opłacać.

- stwierdziła. Wyjaśniła też, jak powinien wyglądać system podatkowy.

Obywatel rozlicza się z państwem i dokładnie wie: oddaję państwu na przykład 35 proc. swoich dochodów. I nic więcej go nie interesuje 

- mówiła Leszczyna, dodając, że wszystkie daniny dla państwa powinny mieć charakter jednolity, nie powinny być rozbijane na podatki, składki na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne etc. 

- To dobry program, ale na pewno trudniejszy do wyjaśnienia niż to, że wszyscy dostaną po 500 zł na dziecko. To jest prostsze, ale niekoniecznie najlepsze - stwierdziła była wiceminister finansów. 

Czytaj też: "500+" dla pracujących? Jacek Rostowski: PO może lepiej zaadresować pieniądze

Posłanka PO stwierdziła też, że należy uprościć system podatkowy, a nie komplikować go, jak robi to PiS, które wprowadza nowy próg podatkowy wynoszący 17 proc. Leszczyna stwierdziła, że większość pracujących i tak będzie płacić podatki według obecnych stawek. Skrytykowała też jeden z elementów "Piątki Kaczyńskiego" - zlikwidowanie PIT dla osób poniżej 26 roku życia. Stwierdziła, że przekaz rządu jest w tej kwestii niejasny, bo nie wiadomo kogo dokładnie będzie dotyczyła nowa ulga.  

PO obiecywała rewolucję w podatkach

Plan uporządkowania podatków był już elementem programu Platformy Obywatelskiej. W exposé wygłoszonym w 2014 roku przez ówczesną premier Ewę Kopacz mogliśmy usłyszeć m.in., że system podatkowy w Polsce powinien być zrównoważony, by z jednej strony "nie karać Polaków za pracowitość", a z drugiej "pomagał najbardziej potrzebującym". Ordynacja podatkowa, której założenia przedstawiono w 2015 roku po trzech latach prac, nie została jednak wprowadzona. 

Zobacz wideo

Działajmy razem na rzecz zapobiegania plastikowej epidemii. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed