Polska w UE. Belka komentuje słowa Waszczykowskiego: Ja bym powiedział, że to niezły interes!

Robert Kędzierski
Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych, skomentował dziś 15 lat obecności polski w UE. Według polityka PiS nie jest jasne czy bilans członkostwa jest korzystny dla Polski. Z komentarza, którego udzielił nam ekonomista i były premier Marek Belka wynika, że jest jednak zupełnie inaczej.
Zobacz wideo

Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych w rządzie PiS, a obecnie kandydat do Parlamentu Europejskiego, udzielił obszernego wywiadu Kulturze Liberalnej. Polityk poruszył kwestię dopłat, które polska otrzymuje z UE

Stwierdził, że "dopłaty dla rolników i subwencje są normalnością, bo to są nie żadne nagrody, tylko rekompensaty za otwarcie rynku". Stwierdził też, że bilans piętnastolecia Polski w UE, które przypada 1 maja, nie jest jednoznaczny.

My też wkładamy potężną składkę. To, co zbudowaliśmy, zbudowaliśmy własnym wysiłkiem, własnymi inwestycjami. A drobnym do tego dodatkiem są dopłaty unijne, które są kosztowne.

- stwierdził.

Poruszył też kwestie budowy dróg i autostrad, za które Polska płaci zachodnim firmom. 

Marek Belka komentuje

To ile daje Polsce Unia Europejska skomentował dla naszej redakcji były premier Marek Belka, były minister finansów i szef NBP. Podkreślił, że dopłaty są normalnością dla tych, którzy są w Unii, dla innych, na przykład dla Ukrainy, to odległa egzotyka.

Otworzyliśmy się na Unię, ale to my eksportujemy więcej żywności niż importujemy. Można więc powiedzieć, że Unia nam płaci, żebyśmy im sprzedawali żywność. Ja bym powiedział, że to niezły interes!

- wyjaśnił premier Belka.

Poglądy pana Waszczykowskiego są typowe dla "euroentuzjastów" z PiS. Jak rozumiem zachodnie firmy kiedy wybudują autostrady i zainkasują zapłatę to zwijają drogę w rolkę i wywożą do ciepłych krajów? Przecież takie zarzuty są niedorzeczne.

- dodał. 

Premier Belka odniósł się też do kwestii bilansu członkostwa Polski w UE. 

Należy pamiętać o tym, że netto z Unii wpływa do nas ok. 2,5 proc. PKB. Twierdzenie, że to co zbudowaliśmy zbudowaliśmy własnym wysiłkiem, a dopłaty są jedynie drobnym dodatkiem, jest po prostu nieprawdziwe.

- wyjaśnił. 

Dodał też, że PiS najchętniej wszystko wydałby na przedwyborcze transfery, przywołując jednocześnie słowa Jacka Sasina, który powiedział kiedyś, że "wyborów nie wygrywa się budowaniem autostrad tylko rozdawaniem pieniędzy."

Czytaj też: Polska od 15 lat w UE. Rosati zarzuca PiS politykę zohydzania UE. Kuźmiuk ripostuje: UE musi wrócić do korzeni

Zobacz wideo

Dzięki działalności Greenpeace możesz wspierać rozwój ekologicznego rolnictwa. Wpłać datek >>

embed