Zakazać plastikowych toreb? Minister środowiska: Prohibicję już wprowadzano. Będą zmiany w opłatach

Łukasz Kijek
Ustawa o opłatach za torby foliowe, która obowiązuje od początku roku, okazała się dziurawa. Rząd szacował, że do specjalnego funduszu wpłynie 1,15 mld złotych. W rzeczywistości udało się zebrać niecałe sto milionów złotych. Minister środowiska w rozmowie z Łukaszem Kijkiem zapowiada zmiany w opłatach, jednocześnie wyklucza wprowadzenie całkowitego zakazu używania plastikowych toreb w Polsce.

Rząd chce poprawić przepisy, które weszły w życie niespełna pół roku temu dotyczące pobierania tzw. opłaty recyklingowej od sprzedanych toreb foliowych. Rząd szacował, że z nowej opłaty do budżetu wpłynie 1,15 mld złotych, w rzeczywistości okazało się, że do specjalnego funduszu po pięciu miesiącach wpłynęło niecałe 100 milionów złotych. Na czym ma polegać uszczelnienie? Teraz sklepy i hurtownie muszą pobierać od klientów, a następnie odprowadzać do budżetu państwa opłatę recyklingową w wysokości 20 groszy od każdej wydanej torebki foliowej, której grubość wynosi od 15 do 50 mikrometrów. Razem z VAT to już 25 groszy. Klienci dostawali więc za darmo reklamówki grubsze, czyli te powyżej 50 mikrometrów. Nowe przepisy mają to uszczelnić, czyli także te grubsze torebki będą kosztowały 20 groszy.

Obejrzyj całą rozmowę Łukasz Kijka z ministrem środowiska:

Zobacz wideo

Torby plastikowe i tak nie znikną

Nowe przepisy nie oznaczają wcale, że torby foliowe znikną z Polski. Nadal będzie można używać bez ograniczeń za darmo tzw. zrywek, czyli torebek używanych do pakowania pieczywa i mięsa. Ministerstwo nie zamierza wprowadzać tutaj opłat, tak samo jak nie zamierza wprowadzać całkowitego zakazu używania torebek plastikowych w Polsce. - Robimy krok do przodu, ale nie można od razu zrobić rewolucji - argumentował Henryk Kowalczyk. Według ministra tak radykalne zaostrzenie przepisów i tak nie rozwiązałoby problemu. Dlaczego? Jako wytłumaczenie Henryk Kowalczyk podaje prohibicję w Stanach Zjednoczonych. Przypomnijmy, że niedawno gubernator Nowego Jorku zdecydował, że od marca 2020 roku w mieście nie będzie można używać plastikowych reklamówek. Zastąpią je torby papierowe, które mieszkańcy będą mogli kupić za około 5 centów.  

Rosyjski węgiel w Polsce? Minister obwinia Donalda Tuska

W drugiej części rozmowy minister środowiska odpowiadał także na pytania dotyczące rekordowego importu rosyjskiego węgla do Polski. W trzy lata wzrósł on aż o 160 proc. - Dziś sobie uświadomiłem, że to niezwykle dziwna forma patriotyzmu, sprowadzać rosyjski węgiel z Donbasu, finansować imperialne pomysły Władimira Putina i truć tym rosyjskim węglem polskie dzieci - mówił trzeciego maja do zebranych przed przed budynkiem Uniwersytetu Warszawskiego szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Słowa Donalda Tuska minister środowiska nazwał "przewrotnym myśleniem" i "demagogią". Na pytanie, czy to wina Tuska, że do Polski każdego roku jadą tony rosyjskiego węgla odpowiedział: "zdecydowanie". Zobacz uzasadnienie ministra Kowalczyka:

Zobacz wideo