ESA potwierdza: asteroida o średnicy 30 metrów zbliży się do Ziemi

Agencje kosmiczne NASA i ESA od lat prowadzą obserwację kilkunastu tysięcy obiektów, które mogą być potencjalnym zagrożeniem dla Ziemi. W najbliższych tygodniach do naszej planety zbliży się m.in. asteroida, której średnica wynosi około 30 metrów.
Zobacz wideo

Jak podaje portal tech.wp.pl prawie 2000 obiektów w Układzie Słonecznym może zagrażać Ziemi. Jedną z nich jest asteroida 2006 QV89, która ma około 30 metrów średnicy, a do Ziemi zbliży się na początku września. ESA zakwalifikowała ten obiekt jako potencjalnie niebezpieczny dla naszej planety.

We wrześniu do Ziemi zbliży się asteroida wielkości 30 metrów

Europejska Agencja Kosmiczna podała, że prawdopodobieństwo zderzenia wynosi 1:7000, a sama asteroida wymaga bacznej obserwacji. Według wstępnych danych naukowców asteroida zbliży się do Ziemi 9 września 2019 roku. Gdyby obiekt zmienił trajektorię lotu, mogłoby dojść do dwukrotnie większych zniszczeń, od tych, które wywołało uderzenie meteorytu w Czelabińsku z 2013 roku.

 

Asteroida 2006 QV89 została włączona do grupy planetoid Apollo. Obiekty te mają swoje peryhelium (punkt na orbicie asteroidy znajdujący się w miejscu największego zbliżenia do drugiego ciała niebieskiego) bliżej Słońca niż Ziemi. Oznacza to, że czasem mogą one zbliżać się w kierunku naszej planety. Maksymalne zbliżenie asteroidy do Ziemi ma mieć miejsce w dniach od 23 do 27 września.

Według danych NASA z 2018 roku około 1885 obiektów w Układzie Słonecznym może potencjalnie zagrażać Ziemi. Największym zagrożeniem są komety, które nadlatują zza Słońca. Ich obserwacja nie jest możliwa do momentu, aż niebezpiecznie zbliżą się do Ziemi. W przypadku dużych obiektów naukowcom nie starczy czasu na zaplanowanie działań, które miałyby uniemożliwić ryzyko ich zderzenia z naszą planetą. W tym celu Europejska Agencja Kosmiczna planuje nową misję kosmiczną. Statek matka i dwa mniejsze statki, mają zostać wystrzelone w 2028 roku i mają przechwytywać komety nadlatujące zza Słońca.  

Czytaj też: NASA i SpaceX 'przesuną' asteroidę. Misja jak z filmu science fiction