Ukraińcy mieli wyjechać do Niemiec. Dane mówią co innego. Polska migracyjnym "celem numer jeden"

W Polsce pracuje rekordowa liczba imigrantów. Składki do ZUS odprowadzane są już za 628 tys. obcokrajowców - o 20 proc. więcej niż rok temu. Według badaczy z Ukrainy migracja może trwać jeszcze kilkanaście lat. To Polska, nie Niemcy, ma szansę być "celem numer jeden". Z jakich powodów?
Zobacz wideo

W Polsce przybywa zatrudnionych obcokrajowców. Tych, za których pracodawcy odprowadzają składki jest już 628 tys., czyli o 20 proc. więcej niż przed rokiem - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" w oparciu o dane ZUS. Większość pracowników, którzy przyjechali do pracy w naszym kraju to Ukraińcy - stanowią 75 proc. ubezpieczonych. 

Pracowników z Ukrainy jest jednak w Polsce więcej - nie za wszystkich pracodawcy muszą bowiem odprowadzać składki. Tajemnicą Poliszynela jest fakt, że część przyjezdnych pracuje "na czarno".

Ukraińcy nie wyjechali do Niemiec

Wcześniejsze dane sugerowały, że szczyt migracji zza wschodniej granicy mamy już za sobą. Pojawiły się głosy, że migranci obrali bardziej intratny kierunek - Niemcy. dr hab. Paweł Kaczmarczyk, dyrektor Ośrodka Badań nad Migracjami na Uniwersytecie Warszawskim w rozmowie z "DGP" twierdzi, że są ważne powody, które powstrzymują gości z Ukrainy do wyjazdów na Zachód.

Badacze ukraińscy oceniają, że potencjał migracyjny tego kraju utrzyma się jeszcze przez kilkanaście lat i celem numer jeden będzie Polska.

- stwierdził.

Decydują o tym uwarunkowania kulturowe, w tym język, niskie koszty transportu i niski poziom ryzyka oraz dobrze rozwinięte sieci powiązań między Polską a Ukrainą.

- wyjaśnił. 

Narzekają, ale zostają

Z badań opublikowanych w czerwcu wynika, że blisko milion Ukraińców pracujących w Polsce deklaruje, że chce wkrótce wyjechać z naszego kraju. Pracowników zza wschodniej granicy irytują wysokie ceny i podejście polskich pracodawców. Ok. 250 tys. Ukraińców deklarowało gotowość wyjechania jeszcze w tym roku, a kolejne 376 tys. w przyszłym.

Pod koniec zeszłego roku niemiecki rząd podjął decyzję o obniżeniu barier dla imigracji pracowników spoza UE do Niemiec. O pracę w Niemczech łatwiej jest dziś przede wszystkim osobom z wyższym wykształceniem i konkretnymi kwalifikacjami zawodowymi. Niemcy ujednolicili definicję pracownika wykwalifikowanego, wprowadzili ułatwienia dla osób wykwalifikowanych znających język i mogących utrzymać się w czasie poszukiwania pracy. Uproszczono też procedury imigracyjne. 

Według czarnych scenariuszy Polsce, w wyniku decyzji Niemiec, ma grozić odpływ ponad pół miliona pracowników z Ukrainy. To mogłoby, zdaniem ekspertów,  spowodować spowolnienie gospodarcze. Masowego odwrotu od polskiego rynku pracy jak na razie jednak nie widać.

Więcej o: