Jak informuje Ministerstwo Finansów, przestępcy w rozsyłanej korespondencji informują o karze finansowej nakładanej w przypadku niezapłacenia. Podają również numer konta, na którym powinny znaleźć się pieniądze. Ministerstwo Finansów zaprzeczyło autentyczności wiadomości, zaznaczając, że urzędy skarbowe nie wykorzystują drogi mailowej, by wyegzekwować zaległe podatki. Odebrane wiadomości nie zostały także wysłane z serwerów Krajowej Administracji Skarbowej. Podane rachunki bankowe również do niej nie należą.
Poniżej przykładowa treść e-maila, przed jakim ostrzega Ministerstwo Finansów (pisownia oryginalna):
Resort ostrzega przed otwieraniem e-maili i odpowiadaniem na nie.
Otwieranie linków lub załączników zamieszczonych w takich wiadomościach, jak również wysyłanie odpowiedzi do nadawcy, jest niebezpieczne, ponieważ może spowodować zainfekowanie komputera szkodliwym oprogramowaniem i przekazanie naszych danych nieuprawnionym osobom
- alarmuje resort.
Ministerstwo Finansów nie pierwszy raz ostrzega przed fałszywymi mailami. O przypadkach podobnych prób oszustw resort pisał już m.in. w czerwcu br.Z kolei w maju alarmował o fałszywych SMS-ach związanych z usługą Twój e-PIT. Wówczas sprawę resort zgłosił do ABW.