Koniec marzeń o 5 proc.? PKB Polski rośnie wolniej. Ale i tak na tle Europy radzimy sobie bardzo dobrze

PKB Polski w drugim kwartale wzrósł o 4,4 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Polska gospodarka rozwija się wprawdzie wolniej, ale wydaje się opierać znacznie głębszemu spowolnieniu, jakie widać w innych krajach, szczególnie na zachodzie Europy.

Wzrost PKB w drugim kwartale spowolnił do 4,4 proc. rok do roku z 4,7 proc. zanotowanych w pierwszym kwartale - podał GUS w publikacji tzw. szybkiego szacunku. To dane w zasadzie zgodne z oczekiwaniami (średnia oczekiwań ekspertów wynosiła 4,5 proc.). W ujęciu kwartał do kwartału wzrost PKB wyniósł 0,8 proc. Szczegółowe dane na ten temat poznamy za dwa tygodnie, 30 sierpnia, ale ekonomiści już dziś mają swoje podejrzenia, co wpłynęło na najnowszy odczyt PKB.

GUS: wzrost PKB spowolnił

Na przykład eksperci banku PKO BP szacują, że z trzech silników gospodarki inwestycje w drugim kwartale rosły wolniej - o 8 proc. rdr wobec 12,6 proc. w pierwszym kwartale. Wzrost konsumpcji według nich przyspieszył do 4,4 proc. rdr z 3,9 proc., a wkład eksportu netto był dodatni. Podobne podejrzenia mają też ekonomiści mBank Research. Ekonomista Ignacy Morawski z serwisu SpotData uważa, że za nieco słabszy od oczekiwanego wynik odpowiadają inwestycje publiczne, które "przysiadły" m.in. przez zrywane kontrakty.

PKO BP zwraca też uwagę na to, że w drugim kwartale na wyniki gospodarki wpływał niekorzystny układ kalendarza (mniej dni roboczych niż przed rokiem) oraz fala upałów. Podtrzymuje jednocześnie swoją prognozę, która zakłada 4,6 proc. wzrostu PKB w całym 2019 roku. Stopniowe spowolnienie prognozuje też główny ekonomista banku Credit Agricole w Polsce, który szacuje, że w 2019 roku wzrost PKB sięgnie 4,4 proc. Jakub Borowski już kilka tygodni temu pisał, że o marzeniach o 5-procentowym wzroście w całym roku można zapomnieć.

Taki wzrost prognozuje mBank. W komentarzu do najnowszych danych GUS ekonomiści tego banku uważają, że transfery socjalne podniosą wzrost PKB w drugiej połowie roku. "Ważniejszą kwestią wydaje się jednak utrzymanie odporności polskiego eksportu na spowolnienie w Niemczech. Z tej perspektywy kluczowe będą dane o produkcji przemysłowej za lipiec publikowane we wtorek. Wtedy też zważą się losy naszej prognozy na 2019 rok" - piszą w komentarzu. 

Oficjalna prognoza Ministerstwa Finansów to 4 proc. wzrostu PKB w tym roku. Jak napisał wiceminister Jacek Skiba w komentarzu do danych GUS, "wydaje się bezpieczna".

Wyraźne spowolnienie w Europie, Polska wśród liderów wzrostu

Jak na razie nie widać, by wyraźnie szkodziło nam pogorszenie sytuacji gospodarczej w Niemczech, gdzie PKB spadł w ujęciu kwartał do kwartału, budząc obawy o recesję.

>>>Recesja, wojna handlowa Donalda Trumpa - o sumie wszystkich strachów i jej wpływie na rynki, w tym notowania franka szwajcarskiego mówi Piotr Kuczyński:

Zobacz wideo

Także Wielka Brytania zaliczyła kwartalny spadek PKB - choć nawet nie zmaterializowało się jeszcze główne ryzyko, czyli twardy brexit. Gospodarka Polski, mimo że spowalnia, i tak z 0,8 proc. jest wśród liderów wzrostu w Europie. Jak wynika z danych opublikowanych przez Eurostat, wyprzedzają nas Węgry ze wzrostem na poziomie 1,1 proc., Rumunia, z 1,0 proc. oraz Finlandia i Litwa z 0,9 proc.

"Słabszy złoty i niższe rentowności obligacji oznaczają, że warunki finansowe w Polsce stają się luźniejsze. To, wraz z pakietem fiskalnym i relatywnym spadkiem kosztów pracy, powinno dalej chronić polską gospodarkę przed pogorszeniem popytu zewnętrznego" - uważają ekonomiści PKO BP.