Z dokumentu, do którego dotarli dziennikarze "The Sunday Times" wynika, że transporty leków produkowanych w Unii Europejskiej zostaną mocno opóźnione, brakować może także żywności i stałych dostaw paliw. Dokument mówi także o wprowadzeniu twardej granicy w Irlandii, co było jednym z głównych punków zapalnych w negocjacjach dotyczących opuszczenia Wspólnoty przez Wielką Brytanię.
Ponadto prognozuje się, że poważne problemy logistyczne będą miały miejsce przez przynajmniej trzy kolejne miesiące po twardym brexicie, który zgodnie z zapowiedziami ma nastąpić 31 października 2019 r.
Dziennik "The Times", powołując się anonimowe źródło w rządzie brytyjskim potwierdził, że raport opisuje najbardziej prawdopodobne, choć nie najgorsze scenariusze mogące się zrealizować po opuszczeniu przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej bez stosownych umów.
Te opinie stara się zmiękczać Michael Gove, brytyjski minister odpowiedzialny za planowanie twardego brexitu. Potwierdził on istnienie raportu i związanej z nim operacji "Żółty Młot", ale zapewnił, że opisany jest w nim jedynie "najgorszy scenariusz". Dodał też, że "w ciągu ostatnich trzech tygodni podjęto znaczące kroki" w celu doprowadzenia do mniej korzystnego dla Brytyjczyków brexitu.
Jak z kolei podała Deutsche Welle, Brytyjczycy poważnie obawiają się ekonomicznych i gospodarczych skutków brexitu. W związku z wizją przerw w dostawach w kolejnych miesiącach, część z nich zaczęła robić zapasy - ich wartość to już ok. 4,3 mld euro. Londyńska firma finansowa Premium Credit poinformowała, że niemal co piąty Brytyjczyk magazynuje dodatkową żywność i leki z powodu obaw przed twardym brexitem.
Wielu analityków już od początku roku ostrzega, że na skutek twardego brexitu, czyli opuszczenia Wielkiej Brytanii bez umów handlowych z Unią Europejską, nastąpią przerwy w dostawach produktów z Europy, które wynikną głównie z powodu długich kolejek podczas odpraw celnych na granicy. Skutki dotkną zarówno gospodarstwa domowe, jak firmy, które importują wiele z europejskich towarów.