Resort inwestycji i rozwoju zapewnia, że w ustawie o termomodernizacji budynków znajdą się środki na gruntowną modernizację budynków wykonanych z "wielkiej płyty". Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna" w obszernym materiale poświęconym tego typu budownictwu, odpowiednie przepisy mają szansę być uchwalone jeszcze w tym roku. Wejść w życie mają w roku 2020.
Spośród 60 tys. domów z "wielkiej płyty" jakie znajdują się w Polsce ok. 50 tys. może wymagać wzmocnienia tzw. "warstwy fakturowej", a 24 tys. termomodernizacji. Finansowanie zapewnione przez resort ma wystarczyć na inwestycje dla 4 tys. budynków - podaje DGP.
Oprócz dobrej wiadomości jest i zła. Niektóre ocieplenia, która na przestrzeni ostatnich lat zostały wykonane przez administratorów budynków, mają marne szanse, by przetrwać kolejne dekady. Dlatego za jakiś czas ocieplenia zostaną wymienione - tym razem łącznie z naprawą tzw. wieszaków, niezbędnych, zdaniem ekspertów, do wydłużenia żywotności wielkiej płyty. Budynki, które jeszcze ocieplone nie zostały, mają szansę być zmodernizowane już z uwzględnieniem tej procedury.
>>> Ochrona środowiska jest niezbędna. Wszyscy zapłacimy za zmianę klimatu. Gotówką
Po modernizacji łączny czas użytkowania budynków z "wielkiej płyty" może wynieść zatem nawet i około stu lat. To dobra wiadomość dla nawet 12 mln Polaków, którzy w tego typu budynkach mieszkają.
Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju środki chce przeznaczyć nie tylko na ocieplenie budynków. Na dachach bloków i kamienic mogą pojawić się baterie słoneczne. Potencjalna wartość inwestycji w budynkach z wielkiej płyty jest szacowana na 25,8 mld zł w tym: termomodernizacja - 17,2 mld zł i montaż kotew - 8,6 mld zł. Wartość dofinansowania publicznego w formie premii może wynieść 7 mld zł - informuje resort.
O środki będą mogły występować gminy. Premie remontowe mają sięgać 50 proc. wartości realizowanych przedsięwzięć. W przypadku, gdy budynki komunalne, które będą poddawane remontom, są wpisane do rejestru zabytków lub znajdują się na terenie wpisanym do tego rejestru, premia będzie wynosić 60 proc. kosztów przedsięwzięcia.
Czytaj też: Masz mieszkanie w wielkiej płycie? Jego cena może wzrosnąć. Tylko najpierw trzeba trochę włożyć
Wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń już w styczniu zapewniał, że "nie ma żadnego zagrożenia jeśli chodzi o konstrukcję i bezpieczeństwo budynków z wielkiej płyty", w związku z czym ich modernizacja jest uzasadniona ekonomicznie.