Nieruchomości. Na spadku sprzedaży mieszkań od deweloperów korzysta rynek wtórny

Popyt na polskim rynku mieszkaniowym wciąż nie maleje. Nadal chętnych jest więcej niż nowo wybudowanych mieszkań oddanych do użytku. Zapotrzebowanie powoduje ożywienie także w sektorze mieszkań używanych, a te nawet przy ogólnym wzroście cen mieszkań nadal pozostają tańsze niż lokale z rynku pierwotnego.

"W 2018 r. podpisano 525,1 tys. aktów notarialnych dotyczących sprzedaży nieruchomości, o 7,6 proc. więcej niż rok wcześniej" - podał GUS. Jak policzył urząd, w zeszłym roku sprzedaż mieszkań używanych wzrosła o 7,1 proc. w siedmiu największych miastach Polski. Dane urzędu wskazują ponadto na zależność - im mniej nowych mieszkań sprzedają deweloperzy, tym więcej transakcji jest zawieranych na rynku wtórnym. Co więcej, nietrudno zauważyć wzrost cen mieszkań w ostatnim kwartale - zarówno nowych, jak używanych.

Wskaźniki zmian cen lokali mieszkalnychWskaźniki zmian cen lokali mieszkalnych Główny Urząd Statystyczny

Ostatecznie mieszkanie z drugiej ręki jest zazwyczaj tańsze niż nowe, często można się do niego wprowadzić od razu, a ewentualne koszty odświeżenia lub remontu są z reguły niższe niż pełne dostosowanie stanu surowego do życiowych potrzeb.

>>> Rynek nieruchomości czeka burza? Posłuchaj, co o tym mówi ekspert.

Zobacz wideo

Kredyty i sprzedaż mieszkań w górę

Serwis WNP, powołując się na dane firm REAS JLL, podał, że w pierwszym półroczu 2019 r. deweloperzy mieli sprzedać 31,6 tys. nowych mieszkań. Jest to wynik o 7 proc. gorszy niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Co ciekawe, tendencję spadkową dodatkowo urozmaicają bardzo nierówne wyniki sprzedażowe wśród deweloperów.

Statystyki sprzedażowe pierwotnego rynku mieszkaniowego w drugim kwartale i pierwszym półroczu br., mierzone wynikami deweloperów giełdowych, tym razem zaowocowały sprzecznym charakterem sygnałów. Pierwszy z nich to wzrost sprzedaży kwartalnej i spadek półrocznej liczonych rok do roku

- zauważa Jarosław Jędrzyński, ekspert z serwisu RynekPierwotny.pl.

Jednocześnie mamy za sobą najgorętszy od 10 lat kwartał na rynku kredytów hipotecznych i długoterminowych. Udzielono co najmniej 10 proc. więcej kredytów niż w analogicznym okresie rok wcześniej (Amron Sarfin mówi o 10-procentowym wzroście, dane BIK za lipiec - o 16-procentowym). Co więcej, kwota kredytów była o 20 proc. wyższa rok do roku.

Mieszkania używane coraz droższe

Na sytuacji na rynku nieruchomości chcą skorzystać także właściciele mieszkań używanych. Ciągle duży popyt na własne cztery kąty powoduje, że rośnie nie tylko zainteresowanie rynkiem wtórnym, ale także wartości transakcji za mieszkanie używane. Według branżowych ekspertów ceny mieszkań z drugiej ręki w kilku największych miastach podrożały nawet o 20 proc. od początku roku.

Jak zauważyli eksperci z Metrohouse i Gold Finance, największy wzrost zarejestrowano w Gdańsku (22,4 proc. rok do roku). W Warszawie wzrost wyniósł 16,1 proc. rok do roku, co oznacza, że za metr kwadratowy używanego "M" trzeba zapłacić już często powyżej 10 tys. zł. Najmniej mieszkania z rynku wtórnego podrożały w Krakowie, gdzie różnica w cenie wyniosła 6,6 proc. rok do roku.