Naukowcy odkryli planetę, na której jest woda. Może istnieć na niej życie

Wygląda na to, że naukowcy dokonali przełomowego odkrycia. Twierdzą, że 111 lat świetlnych od nas jest planeta, na której może istnieć życie. Co więcej, planeta jest wielkości naszej Ziemi i naukowcy uważają, że znajduje się na niej woda.

To pierwszy raz, gdy poszukiwania z użyciem Teleskopu Hubble'a dostarczyły tak przełomowych danych. Chodzi o parę wodną w atmosferze planety przypominającej Ziemię. Wprawdzie jest ona położona poza naszym Układem Słonecznym, ale wiele wskazuje na to, że może być miejscem przyjaznym życiu.

Czy jest zamieszkana? Tego akurat nie wiemy. Wiadomo jednak, że planeta krąży wokół swojej gwiazdy, która wprawdzie jest mniejsza od naszego Słońca, ale przesyła na powierzchnię planety wystarczające ciepło, by sprzyjać powstaniu i utrzymaniu życia. Szczególnie że prawie na pewno jest na niej woda w stanie, który znamy, co zdradza para wodna w atmosferze.

Egzoplaneta K2-18b. Druga Ziemia?

Jak donosi National Geographic, odkrycie egzoplanety znanej wśród naukowców jako K2-18b potwierdziły dwa niezależne badania oraz kilkuletnie obserwacje. Chodzi o planetę oddaloną od naszego Układu Słonecznego o 111 lat świetlnych, odkrytą przez statek kosmiczny Kepler w 2015 r.

Początkowe dane wskazywały na duże różnice w masie, temperaturze i ogólnych warunkach panujących na egzoplanecie, przez co naukowcy przypuszczali, że może być gazowym lub lodowym gigantem.

 

Nowe informacje świadczą o tym, że K2-18b może być łudząco podobna do Ziemi. Jest to jedyna znana nam planeta poza Układem Słonecznym, która ma atmosferę oraz wodę i jest w stanie tę wodę utrzymać.

>>> Marsjański łazik polskich studentów zdobył międzynarodowe nagrody i uznanie.

Zobacz wideo

Nieoczekiwane odkrycia w kosmosie

Innym, mniej elektryzującym, ale bardzo zaskakującym odkryciem astronomów było natrafienie na tajemniczą substancję na Księżycu. Żelopodobną substancję odnalazł chiński łazik Yutu-2, który od kilkunastu tygodni eksploruje Księżyc, pobierając próbki tamtejszej gleby. Naukowcy poinformowali na początku września, że substancję zbadali wstępnie z użyciem zamontowanego na łaziku spektrometru i dokładnie przyjrzeli się zdjęciom wysyłanym przez pojazd na Ziemię.

Jak sugerują, "żel" może być tzw. impaktytem, czyli substancją, która powstała na skutek uderzenia w powierzchnię Księżyca np. przez meteoryt. Póki co nie mamy innych informacji na temat pochodzenia substancji, a ustalenia ekspertów w tej sprawie nadal trwają.