Rząd przyjął projekt budżetu na 2020 r. "Równowaga w budżecie państwa i deficyt w sektorze finansów publicznych"

Rząd przyjął ostateczną wersję projektu ustawy budżetowej na 2020 r. Zakłada on, że dochody i wydatki budżetu będą wynosić po 429,5 mld zł, a więc w kasie państwa nie będzie deficytu. Założono natomiast deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 0,3 proc. PKB.
Zobacz wideo
Rada Dialogu Społecznego miała czas, żeby odnieść się do propozycji, które skierowaliśmy około miesiąca temu. Dzisiaj Rada Ministrów dokonywała jeszcze ostatnich szlifów, wprowadziliśmy drobne korekty tak, żeby utrzymać równowagę budżetową w budżecie państwa i niewielki deficyt w sektorze finansów publicznych - tak, jak miesiąc temu wskazywaliśmy

- powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Minister finansów, inwestycji i rozwoju dodał, że budżet będzie zapewniał kontynuację programów społecznych oraz ulgi szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorców.

Bez deficytu w budżecie centralnym

Według projektu ustawy budżetowej, w 2020 r. w budżecie centralnym po raz pierwszy od 30 lat nie będzie deficytu - dochody i wydatki zrównoważą się na poziomie ok. 429,5 mld zł. Delikatny deficyt wystąpi w całym sektorze finansów publicznych (czyli łącznie np. z samorządami czy Funduszem Ubezpieczeń Społecznych) na poziomie 0,3 proc. PKB.

Warto też dodać, że - jak zapisano w projekcie ustawy budżetowej - gdyby wyeliminować czynniki o charakterze jednorazowym, deficyt w sektorze finansów publicznych wynosiłby w 2020 r. 1,3 proc. PKB. Te jednorazowe czynniki to m.in. wpływy z opłaty przekształceniowej (rząd "zabierze" 15 proc. środków zgromadzonych na OFE osobom, które zdecydują się je przenieść do IKE - będzie to domyślny sposób wypłaty środków z OFE) czy z aukcji uprawnień do emisji CO2.

"Trzynastek" w budżecie nie ma, ale pieniądze się znajdą

Więcej pieniędzy ma popłynąć już w 2020 r. do budżetu - ale już nie jednorazowo, ale "na stałe" - także po zmianach w systemie składek ZUS. Rząd planuje bowiem pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych oraz zniesienie "30-krotności" składek dla osób najlepiej zarabiających. Z drugiej strony, planowane jest m.in. obniżenie składek dla najmniejszych firm, od października dolna stawka PIT spadnie z 18 do 17 proc. 

W budżecie zaplanowano wszystkie dotychczasowe świadczenia społeczne, m.in. 500 plus czy 300 plus. Nie zapisano natomiast obiecanych przez PiS "trzynastek" dla emerytów i rencistów. Jednak minister finansów Jerzy Kwieciński zapowiadał w Polsat News, że jeśli PiS wygra wybory, to pieniądze na dodatkowe świadczenia się znajdą. Tłumaczył, że "trzynastek" nie ma w budżecie, bo "taka pozycja jest ujmowana w budżecie, kiedy ma podstawy prawne, albo kiedy takie zadanie jest wymagane przez prawo". Jednocześnie zapewniał, że budżet na 2020 r. jest "konserwatywny" i podawał przykład 2018 r., gdy planowano deficyt na poziomie 40 mld zł, a na koniec roku w kasie państwa była dziura na "tylko" ok. 10 mld zł.

PKB na poziomie 3,7 proc.

W projekcie budżetu na 2020 r. założono wzrost PKB (w ujęciu realnym) o 3,7 proc., średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych o 2,5 proc., wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz emerytur i rent (nominalnie) o 6,3 proc.oraz wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) o 6,4 proc.

Projekt budżetu na 2020 r. opracowano z uwzględnieniem stabilizującej reguły wydatkowej oraz kryteriów dotyczących wartości referencyjnej dla deficytu nominalnego (3 proc. PKB) sektora instytucji rządowych i samorządowych

- podkreśliło Centrum Informacyjne Rządu.

Strategia zarządzania długiem

Rada Ministrów przyjęła również strategię zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2020-2023, przedłożoną przez ministra finansów, inwestycji i rozwoju. Dokument przewiduje dalszy spadek długu publicznego w relacji do PKB. Według założeń relacja państwowego długu publicznego do PKB obniży się do 44,9 proc. na koniec 2019 r., 43,5 proc. na koniec 2020 r. i 38,2 proc. na koniec 2023 r. Przyjęty w projekcie ustawy budżetowej limit kosztów obsługi długu Skarbu Państwa w ujęciu nominalnym będzie niższy od limitu w bieżącym roku.