Prezes Neckermann Polska w osobistym liście do partnerów handlowych: "Nie wiem, jak mam teraz Wam spojrzeć w oczy"

Redakcja Gazeta.pl Next dotarła do listu przesłanego przez prezesa Neckermann Polska do partnerów handlowych upadłego biura podróży. "Za wszystkie problemy, jakie macie dzisiaj, biorę na siebie pełną odpowiedzialność jako prezes tej firmy. I bardzo, bardzo Was za to wszystko ja osobiście przepraszam. (...) Jest mi niezwykle, strasznie przykro i źle i chce mi się płakać" - pisze w osobistym liście Maciej Nykiel.
Zobacz wideo

Po tym, jak w środę biuro podróży Neckermann Polska ogłosiło niewypłacalność, mazowiecki urząd marszałkowski koordynuje akcję powrotów ok. 3,6 tys. turystów do kraju (do Polski przyleciało już 500 osób) oraz zwrotu pieniędzy osobom, które wykupiły wycieczki.

Ale problem mają także oczywiście partnerzy handlowi biura podróży, m.in. agenci i franczyzobiorcy. W czwartek w osobistym liście zwrócił się do nich prezes Neckermann Polska, Maciej Nykiel. Gazeta.pl Next dotarła do tego pisma. 

Nykiel tłumaczy, że "chciałby napisać coś więcej niż tylko kilka suchych słów prawniczym językiem z paragrafami". Decyzję o ogłoszeniu niewypłacalności prezes nazywa "jedną z najtrudniejszych w
zawodowym życiu", ale tłumaczy, że nie miał innego wyboru  kiedy w środę rano bezpośredni właściciel Neckermann Polska - niemiecki Thomas Cook Touristic GMBH - ogłosił upadłość.

Przede wszystkim za wszystkie problemy, jakie macie dzisiaj, biorę na siebie pełną odpowiedzialność jako prezes tej firmy. I bardzo, bardzo Was za to wszystko ja osobiście przepraszam. Nie obwiniajcie proszę o tą sytuację moich Pracowników Neckermann Polska: uwierzcie mi: wszyscy, naprawdę wszyscy moi ludzie dali w ostatnich dniach z siebie maxa dla Was i Waszych Klientów. Zrobiliśmy wszystko co było możliwe, aby uratować polskiego Neckermanna. (...) Jest mi niezwykle, strasznie przykro i źle i chce mi się płakać

- czytamy w liście prezesa.

Nykiel dziękuję partnerom handlowym Neckermann Polska za współpracę, wsparcie, zaufanie i sympatię. 

Naprawdę nie wiem, jak ja mam teraz Wam spojrzeć w oczy i zaraz poniżej napisać, że nie mogę już dzisiaj zapłacić Wam należnej, słusznie i ciężko zarobionej prowizji za wrzesień i że musiałem zamknąć tak wspaniałą i porządną firmę, no jak?

- pisze prezes upadłego biura podróży. 

Partnerzy muszą czekać na syndyka

W wiadomości Nykiel wiele miejsca poświęca też "technicznym" kwestiom dotyczącym rozliczeń z partnerami handlowymi po upadku biura podróży. Niestety, kontrahenci będą musieli poczekać na syndyka, który będzie zgodnie z przepisami decydował komu i w jakiej kolejności zapłacić.  

Jest mi niezwykle przykro, ale nie wolno mi już podpisać ani jednego przelewu. Choćbym szczerze chciał, bo te pieniądze są Wam należne, to po prostu nie mogę: prawo mi tego zabrania

- pisze prezes Neckermann Polska.

Poniżej publikujemy fragment listu prezesa Neckermann Polska do partnerów handlowych. Z pełną treścią listu można zapoznać się tutaj.

fragment listu Macieja Nykiela, prezesa Neckermann Polskafragment listu Macieja Nykiela, prezesa Neckermann Polska .