Będziemy wnioskowali o pilne zmiany. Posłowie powinni wrócić do zapisu z naszego projektu i placówka pocztowa powinna być całkowicie wyrzucona z ustawy
- powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Alfred Bujara, działacz NSZZ "Solidarność".
Wydaje się, że związkowcy kują żelazo, póki gorące. Temat zmian w ustawie dotyczącej zakazu handlu w niedziele miał powrócić zaraz po wyborach. Jeszcze przed nimi "Rzeczpospolita" donosiła, że poseł PiS Janusz Śniadek zapowiadał, że zmian w ustawie można się spodziewać, choć nie wcześniej niż po marcu 2020 r. Zasugerował też, że być może byłby potrzebny dwuletni okres przejściowy (oznaczający handel w wybrane niedziele), aby społeczeństwo zdążyło przyzwyczaić się do nowych zasad.
W tej ustawie są pewne drobiazgi, które chcieliśmy poprawić. To nadużywanie stwierdzenia "placówka pocztowa" i przerabianie na nie pewnych sklepów - co pozwoliło handlować w niedzielę"
- ocenił poseł Śniadek w rozmowie z dziennikiem.
Zakaz handlu w niedziele to jeden z czołowych postulatów wyborczych zrealizowany przez PiS, wdrażany pod hasłem "niedzieli dla Boga i rodziny". Jednak, jak wynika z przytaczanego przez Bankier.pl za PAP raportu Instytucji Statystyki Kościoła Katolickiego, "na razie nie wpłynął na zwiększenie frekwencji w polskich kościołach". Jednocześnie w raporcie czytamy, że potrzeba "jeszcze dwóch, trzech, czterech, pięciu lat, żeby tę tendencję zweryfikować".