Większość Polaków spodziewa się recesji. "Polacy się boją, nie mają pewności". I ograniczają wydatki

Z badania IRIS Financial Confidence Survey wynika, że 52 proc. Polaków spodziewa się recesji. Ankietowani nie tylko wierzą, że kryzys może nadejść w ciągu kilku miesięcy - zaczynają liczyć się z wydatkami.

Pomimo dobrej sytuacji gospodarczej kraju aż 52 proc. Polaków obawia się kryzysu gospodarczego, który nadejść może w ciągu najbliższych miesięcy. Strach przed gorszą sytuacją skłania badanych do oszczędności - w analizie przeprowadzonej przez IRIS Financial Confidence Survey deklarują oni zmniejszenie wydatków na jedzenie poza domem i ubrania.

Polacy cały czas mają poczucie, że są w tyle za innymi krajami UE, jeżeli chodzi o zarobki.

- mówi Julia Izmałkowa, prezes Izmałkowa Consulting cytowana przez "Rzeczpospolitą".

Polacy się boją, nie mają pewności, co się wydarzy, a lęk zawsze powoduje ograniczenie wydatków

- dodała. 

>>> "Polacy wydają na żywność 1/4 swoich domowych budżetów". Zobacz nasz materiał wideo:

Zobacz wideo

Czy Polacy powinni obawiać się recesji? Dwa miesiące słabego wzrostu

Skąd te niepewne nastroje? 90 proc. ankietowanych wskazało, że w ostatnim czasie odczuło wzrost cen w sklepach. Poza tym, w sierpniu wzrost sprzedaży detalicznej wyhamował, a we wrześniu nie nastąpiło odbicie - pomimo tego, że specjaliści właśnie takiego scenariusza się spodziewali.

Dotychczasowe analizy wskazywały, że co prawda dynamika wzrostu sprzedaży jest mniejsza od oczekiwanej, ale eksperci kładli to na karb wakacyjnej sezonowości. Przypomnijmy - w sierpniu wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł 4,4 proc. rok do roku, a konsensus rynkowy według ankiet ISBnews przewidywał 5,1 proc. We wrześniu natomiast roczna dynamika sprzedaży, według danych GUS, wyniosła 4,3 proc. Ale w porównaniu z sierpniem br. zanotowano jednak spadek sprzedaży o 4,1 proc.

Czytaj też: GUS podał zadziwiająco słabe dane ze sklepów. We wrześniu Polacy kupowali znacznie mniej jedzenia

Ekonomiści nie kryli rozczarowania, bo spodziewali się, że we wrześniu Polacy kupowali więcej. Szczególnie zastanawiający jest bardzo duży spadek sprzedaży żywności i innych dóbr codziennego użytku w marketach i dyskontach.

Czytaj też: Biedronka i Carrefour w Polsce rosną w siłę. Zakaz handlu już im nie przeszkadza

Oczywiście za wcześnie, by na podstawie danych za dwa miesiące wyciągać wnioski o kryzysie. Tym bardziej, że wiele kategorii produktów - telewizory, meble, pojazdy - odnotowują wzrost.