Informator "Rzeczpospolitej" twierdzi, że z Ministerstwa Finansów odszedł dyrektor, "który odpowiada za hamowanie wzrostu wydatków państwa". Chodzi o osobę, która przygotowuje analizy, na podstawie których realizowana jest polityka fiskalna.
Dyrektor traci stanowisko, bo jest za mało elastyczny. To zła wiadomość dla finansów publicznych
- twierdzi informator dziennika. Resort twierdzi natomiast, że dyrektor złożył rezygnację powołując się na względy osobiste.
Rzeczpospolita sugeruje, że już Teresa Czerwińska, która resortem finansów kierowała jeszcze kilka miesięcy temu, ze stanowiska odeszła, bo "nie była dość elastyczna". Jej odejście z rządu było przedmiotem medialnych spekulacji. Pojawiały się m.in. pytania o to, czy aby nie było tak, że nie chciała czasem "firmować swoim nazwiskiem wzrostu deficytu".
Czerwińska miała stracić poparcie PiS, gdy w swojej pracy okazywała się "bardziej ekonomistą niż politykiem". Zdarzało jej się nie wykazywać entuzjazmu dla niektórych pomysłów premiera Morawieckiego czy prezesa Kaczyńskiego. Mowa między innymi o tzw. piątce Kaczyńskiego, łącznie kosztującej budżet państwa ok. 40 mld zł w skali roku.
Czerwińską na stanowisku ministra finansów zastąpił Marian Banaś. Wcześniej kierował Krajową Administracją Skarbową. Banaś długo na stanowisku szefa resortu finansów nie zasiadał. Nominowany zaledwie w czerwcu, już we wrześniu został szefem NIK.
Po tym, kiedy media zaczęły analizować jego oświadczenia majątkowe udał się na urlop, jednak już z niego powrócił i dalej kieruje Najwyższą Izbą Kontroli.
Dziś resortowi finansów szefuje Jerzy Kwieciński. W latach 2005-2008 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, w latach 2015–2018 sekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju. Od 2018 pełnił funkcję ministra inwestycji i rozwoju.