Jak podaje "Gazeta Prawna" problematyczne będzie ustalenie i dowiedzenie, że to konkretny właściciel nie stosuje się do obowiązkowej segregacji. Zgodnie z przepisami informacje o tym, że śmieci nie są segregowane muszą być przedstawione gminie przez firmę odbierającą odpady.
W związku z tym pojawił się problem, jak zebrać dowody i udowodnić, że śmieci nie zostały podrzucone. Nowe obowiązki przypadną firmom wywożącym odpady, a dokładniej ich pracownikom. Jak ma wyglądać kontrolowanie tego, czy mieszkańcy segregują śmieci?
Schemat taki przedstawił Karol Wójcik ze Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. Śmieciarze będą musieli ocenić jakość odpadów, sporządzić notatkę służbową oraz wykonać zdjęcia, które mogą być dowodami w sprawie nieprzestrzegania przepisów dotyczących segregowania śmieci.
Następnie materiały te trafiają do gminy, która na ich podstawie będzie mogła wszcząć postępowanie dotyczące podniesienia stawki za wywóz śmieci. Brak segregacji oznaczać będzie sankcje w wysokości od dwu- do czterokrotności przyjętej stawki podstawowej.