Znów burza o zakaz handlu. "Sieci śmieją się w twarz" kontra "co nie jest zabronione, jest dozwolone"

Handlowa Solidarność apeluje do przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS oraz minister rodziny pracy i polityki społecznej o podjęcie "pilnych działań legislacyjnych" zmierzających do zamknięcia furtki dla części sklepów otwieranych w niedziele niehandlowe. Stowarzyszenie Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców ostro odpowiada.

Alfred Bujara, przewodniczący KRajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "Solidarność", po raz kolejny domaga się pilnych zmian w ustawie o ograniczeniu handlu w niedzielę. Tym razem apeluje o to w listach do Ryszarda Terleckiego, przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS, oraz do Marleny Maląg, czyli minister rodziny pracy i polityki społecznej.

Pisze o "coraz powszechniejszym omijaniu" zakazu handlu poprzez świadczenie także usług pocztowych przez część sklepów. Wówczas - zgodnie z ustawą - za ladą w niedziele niehandlowe mogą stanąć nie tylko właściciele sklepów, lecz także pracownicy. Dotychczas z tego wyjątku w ustawie korzystała część franczyzobiorców sieci Żabka, pod koniec listopada usługi pocztowe zaczęły jednak oferować także sklepy sieci abc oraz Top Market.

Sytuacja prowadzi do wypaczenia pierwotnego celu ustawy, tj. zapewnienia pracownikom czasu wolnego w niedziele, wsparcia ich życia rodzinnego

- przekonuje Bujara i proponuje albo wprowadzenie w ustawie zapisu, że usługi pocztowe muszą być przeważającą działalnością (taki pomysł już był w Sejmie, ale ustawa ponad rok leżała w sejmowej zamrażarce, aż skończyła się kadencja, a nowy parlament z małymi wyjątkami nie zajmuje się "spadami" po poprzednikach), albo wykreślenie z ustawy wyjątku mówiącego o placówkach pocztowych (poza Pocztą Polską, która notabene jest zamknięta w niedziele).

Sieci, które omijają przepisy, śmieją się w twarz nie tylko swoim pracownikom, którzy po raz kolejny zostali pozbawieni prawa do niedzielnego odpoczynku i normalnego życia rodzinnego

- czytamy na stronie Solidarności.

embed
embed

>>> Zakaz handlu w niedzielę staje się fikcją. "Solidarność" się wścieka, rząd milczy

Zobacz wideo

Franczyzobiorcy kontrują

Jak informują "Wiadomości Handlowe", odpowiedzi do listów Bujary do Maląg i Terleckiego, natychmiast do tych samych osób swój list wysłał Paweł Tracz, prezes powołanego w tym roku Stowarzyszenia Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców, a także franczyzobiorca Żabki. 

Tracz skarży się, że Alfred Bujara prowadzi "kampanię krzywdzących i bezpodstawnych zarzutów", a ostatnie listy są jej "apogeum". Postulaty Solidarności nazywa "niepoważnymi". Przekonuje, że przedsiębiorcy działają zgodnie z prawem, i że nie jest ich zadaniem domyślanie się, o co ustawodawcy mogło chodzić.

Jest dla nas niezrozumiałe, że Solidarność próbuje przerzucić na nas winę za działanie w sprzeczności z intencjami ustawodawcy! Dlaczego my, drobni przedsiębiorcy, na co dzień mierzący się z ogromem wyzwań administracyjnych i prawnych, mielibyśmy domyślać się tych intencji? My działamy zgodnie z literą tej ustawy, co wielokrotnie potwierdziły polskie sądy i zarzucanie nam obchodzenia prawa jest jawnym nadużyciem. Stanowczo protestujemy!

- czytamy w liście cytowanym przez "Wiadomości Handlowe".

W odróżnieniu od zagranicznych sieci nie mamy swoich działów prawnych, które są odpowiedzialne za wdrożenie nowych przepisów. Bardzo cieszy nas Konstytucja Biznesu, wprowadzona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale liczymy na to, że jej zapisy będą respektowane na każdym poziomie administracji, także przez sam rząd. Konstytucja Biznesu mówi bowiem, że co nie jest zabronione, jest dozwolone. Jak można zatem oskarżać nas o obchodzenie prawa, skoro działamy zgodnie z zapisem ustawy?

- komentuje Tracz.

Czytaj też: Właściciele sklepów radzą sobie z zakazem handlu. Wykorzystują trik z "przeważającą działalnością". PIP ma związane ręce

Więcej o:
Komentarze (77)
Znów burza o zakaz handlu. 'Sieci śmieją się w twarz' kontra 'co nie jest zabronione, jest dozwolone'
Zaloguj się
  • M.M. K.

    Oceniono 52 razy 38

    W Polsce tysiące ludzi w dziesiątkach profesji pracują w świątek piątek i w niedziele. Dlaczego, do jasnej ch..... zakaz dotyczy tylko handlu?...

  • 0zatkaokakao0

    Oceniono 40 razy 36

    CZY TA SOLIDARNOŚĆ ZADBA TEŻ O PRACOWNIKÓW STACJI ORLEN, KTÓRZY MUSZĄ DO PIER DA LAĆ W NIEDZIELE NIEHANDLOWE bo pislamska tłuszcza robi tam zakupy zaraz po wyjściu z kościoła??

  • lblblblb

    Oceniono 37 razy 33

    A księża, którzy pracują ciężko w niedziele i święta?
    Też powinni mieć wolne. Oni też mają prawo poświęcić ten czas swoim dzieciom!!!

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 37 razy 29

    Solidaruchom nie uda się zapędzić ludzi do kościołów. A to było sedno zakazu handlu w niedzielę. Powodem jego wprowadzenia była spadająca frekwencja w kościołach i kurczące się datki "na tacę". W handlu pracuje może kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Zakaz Handlu przeklinają miliony. Precz z plugawymi dozorcami - solidaruchami!!!

  • dwk67

    Oceniono 27 razy 25

    Gnidy i darmozjady solidaruchy! Ja pracuję nawet w 26.12. Pracowałem 1.11 i 11.11. Kto wam dał prawo dezorganizowania życia milionom ludzi. Kto im dał prawo decydowania za kogoś czy może być mu wolno chcieć pracować. To jest łamanie konstytucyjnej zasady równości obywateli wobec prawa.

  • otec1

    Oceniono 28 razy 24

    Ja pracuję w transporcie i niedziele oraz święta też muszę iść do pracy. Może ten kretyn skoro go tak interesuje życie rodzinne Polaków niech zakaże pracy w transporcie w niedziele. Przecież pociągi, autobusy, taksówki, metro itp. nie musi jeździć w niedziele i święta. Wystarczyło idioci zrobić tak jak proponował m.in. OPZZ, czyli wprowadzić zwiększoną stawkę za niedzielę. Nie byłoby kolejnego podzielenia Polaków. Zresztą idiotyczną ustawą pozbawiliście całą rzeszę studentów możliwości dorobienia sobie.

  • public_enemy

    Oceniono 23 razy 21

    frajerze, można zapisać w ustawie że pracownik może pracować tylko jedną niedzielę w miesiącu. Nie trzeba tych pier*ół o zakazu handlu mielić. Ale wam nie chodzi, o żadnych pracowników, wy chcecie dowalić tylko "imperialistycznemu kapitałowi z zachodu" bolszewicy od siedmiu boleści...

  • babiluka

    Oceniono 24 razy 20

    ponad 30 milionów Polaków daje się torreryzować nierobowi z S.

  • re_x

    Oceniono 32 razy 20

    co ten Bujara buja?!a może pracownicy chcą pracować w niedzielę?"pozbawieni prawa do niedzielnego odpoczynku i normalnego życia rodzinnego"-nie ma niewolnictwa,w handlu brakuje rąk do pracy,więc jakby pracownikom nie pasowało by odeszli!a dlaczego Bujara chce na siłę pozbawiać pracownika możliwości pracy i zarobienia w niedzielę?nie każdy ma rodzinę,np.studenci chętnie dorabiają.Więc kto tu kogo pozbawia "normalnego życia"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX