Rząd jeszcze raz przyjął zrównoważony budżet na 2020 r. "Dajemy Rzeczpospolitej prezent pod choinkę"

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu na 2020 r. zakładający brak deficytu. Według planów rządu, w kasie państwa w 2020 r. nie będzie manka, ale do budżetu mocno dorzuci się "zwykły" Kowalski. Chodzi nie tylko o nowe podatki od słodkich napojów czy podwyżkę akcyzy, ale także 15-procentowy podatek od środków zgromadzonych w OFE przez 16 mln Polaków.

Rząd projekt ustawy budżetowej na 2020 r. przyjął już drugi raz w tym roku. Po raz pierwszy stało się to we wrześniu. Tamten projekt również zakładał brak deficytu, jednak zapisano w nim także zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS. Ostatecznie jednak w wyniku oporu ze strony koalicjantów z Porozumienia, rząd wycofał się z tego pomysłu. Trzeba było rozpocząć prace nad nowym projektem budżetu. W końcu na dziewięć dni przed początkiem 2020 r. poznaliśmy (zapewne) ostateczny plan dochodów i wydatków państwa.

Te mają wynieść po ok. 435,3 mld zł. Tym samym przyszłoroczny budżet po raz pierwszy od 30 lat III RP ma być zrównoważony, bez deficytu. Premier Mateusz Morawiecki mówił w poniedziałek, że w ten sposób rząd "daje Rzeczpospolitej prezent pod choinkę". Stwierdził także, że liczy, iż dzięki zrównoważonemu budżetowi w 2020 r. Polacy będą chętniej wracać do Polski z emigracji.

Premier Mateusz Morawiecki informował także, że w budżecie znalazło się miejsce nie tylko m.in. na kontynuowanie 500 plus w rozszerzonym kształcie, czy PIT 0 proc. dla młodych, ale także na "trzynastki" dla emerytów i rencistów. To o tyle ciekawa informacja, że w poprzedniej wersji projektu budżetu wydatków związanych z "trzynastkami" (ok. 11,7 mld zł) nie było. Przez Sejm przeszła za to ustawa zakładająca, że świadczenie będzie wypłacane przez Fundusz Solidarnościowy (który dotychczas - jako Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych - był przeznaczony wyłącznie dla niepełnosprawnych), a na "trzynastki" z maja 2019 r. zaciąga się pożyczkę w Funduszu Rezerwy Demograficznej, czyli "skarbonki" na gorsze czasy.

Dochody i wydatki wyższe o blisko 6 mld zł

Co ciekawe, względem poprzedniej wersji budżetu, w najnowszej wzrosły dochody i wydatki budżetu - o 5,8 mld zł. We wrześniowym projekcie zakładano bowiem, że wyniosą 429,5 mld zł, a teraz - 435,3 mld zł.

Biorąc pod uwagę, że jednocześnie z budżetu wypadła likwidacja 30-krotności, która miała dać budżetowi netto ok. 5,3 mld zł, rząd "znalazł" dodatkowe źródła wpływów na ponad 11 mld zł. Gdzie?

Zwiększyliśmy budżet dokonując pewnych zmian w kwestii uszczelnienia podatków. Dokonaliśmy przesunięcia także środków na zdrowie Polaków. A także dokonaliśmy uszczelnianie w przypadku nielegalnego handlu odpadami, a także wiele drobnych przesunięć, aby spiąć budżet

- mówił premier Morawiecki. 

Istotnie, co do "przesunięcia środków na zdrowie Polaków" kilkanaście dni temu przez Sejm ekspresowo przeszła ustawa, dzięki której będzie możliwe przesunięcie 2 mld zł dofinansowania NFZ z 2020 r. na 2019 r. 

Do tego dochodzi kilka zmian podatkowych, które można bardzo łatwo wytłumaczyć troską o społeczeństwo. Chodzi m.in. o podwyżkę akcyzy m.in. na papierosy i alkohol o 10 proc. Podwyżką trzykrotnie wyższą niż planowano (pierwotnie miała wynieść 3 proc.) i wprowadzaną w ekspresowym tempie - wchodzi w życie od 1 stycznia 2020 r., prezydent Andrzej Duda podpisał ją 23 grudnia.

Inną niespodziewaną zmianą podatkową będzie podatek od napojów słodzonych, "małpek" i suplementów diety. Jeszcze na początku grudnia Ministerstwo Zdrowia informowało, że podatek od cukru wejdzie w życie "do 2022 r.". Rząd mocno jednak przyspieszył plany - ku zaskoczeniu zainteresowanych branż - i nowa opłata ma wejść w życie już od 1 kwietnia 2020 r. W 2020 r. ma dać budżetowi dodatkowe ok. 2,3 mld zł, w kolejnych latach ok. 3 mld zł.

Do budżetu państwa w przyszłym roku na pewno popłynie także kilka miliardów złotych zysku Narodowego Banku Polskiego. W listopadzie Rada Polityki Pieniężnej przy NBP przyjęła uchwałę sprawiającą, że wpływy do budżetu zysku NBP stają się pewniejsze. Dotychczas były lata, gdy do budżetu płynęły grube miliardy (np. 8,7 mld zł w 2017 r.), a były lata, gdy budżet z NBP nie otrzymywał nic (np. w 2018 i 2019 r.)

Zrównoważony budżet w 2020 r. uda się także osiągnąć dzięki kilku jednorazowym wpływom, zaplanowanym już wcześniej. Chodzi m.in. o wpływy z dodatkowej aukcji uprawnień CO2 (ok. 6,5 mld zł) czy opodatkowanie środków z likwidowanych OFE przy ich transferze na Indywidualne Konta Emerytalne. Rząd chce na "opłacie przekształceniowej" zarobić dla budżetu kilkanaście miliardów złotych. 

>>> Co się stanie z naszymi pieniędzmi z OFE?

Zobacz wideo