Mikrorachunek nie służy do mandatów? Ministerstwo Finansów zaprzecza, my cytujemy ustawę

Mikrorachunek podatkowy to prawdziwa rewolucja, która od 1 stycznia dotknie przede wszystkim przedsiębiorców. Eksperci twierdzą, że z nowego rozwiązania powinni też korzystać ci, którzy muszą zapłacić np. mandat. I to zarówno przedsiębiorcy, jak i zwykli obywatele. Ministerstwo Finansów te informacje dementuje, ale część wątpliwości pozostaje. Przez zapis w ustawie.

W środę publikowaliśmy opinię ekspertów, wedle których od 1 stycznia 2020 roku z mikrorachunku podatkowego korzystać powinni nie tylko przedsiębiorcy, ale i zwykli obywatele, którzy chcą uiścić opłatę za mandat, grzywnę lub koszty sądowe.

Rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów odniósł się do medialnych doniesień.

Pojawiły się informacje, że od 1 stycznia 2020 r. na mikrorachunek podatkowy będziemy też opłacać mandaty i grzywny. To ciekawy pomysł, ale te informacje nie są prawdziwe. W tym przypadku nie ma zmian.

Co mówi ustawa? Co znajdziemy na rządowej stronie?

Na rządowej stronie biznes.gov.pl (choć nieprowadzonej przez Ministerstwo Finansów, a przez  Ministerstwo Rozwoju) możemy przeczytać o wprowadzeniu nowego sposobu rozliczania. Resort rozwoju pisze, że od 1 stycznia 2020 r. większość rachunków urzędów skarbowych do wpłat zobowiązań podatkowych zostanie zastąpiona przez indywidualny rachunek przypisany do każdego podatnika - tzw. mikrorachunek podatkowy. "Będą się nim posługiwać wszyscy, którzy mają numer PESEL lub NIP i płacą podatki" - twierdzi resort.

Na stronie znajdziemy też informacje o tym jakie należności należy wpłacać na mikrorachunek 

Zapłacisz: niepodatkowe należności stanowiące dochód budżetu państwa np.: koszty postępowania przed organami podatkowymi, grzywny, mandaty, kary porządkowe

- czytamy w komunikacie rządowym.

embed

Zresztą także w Ordynacji podatkowej możemy przeczytać, że na mikrorachunek mają trafiać od 1 stycznia 2020 r. nie tylko wpłaty PIT, CIT i VAT, ale także "niepodatkowe należności budżetowe", czyli niebędące podatkami i opłatami należności stanowiące dochód budżetu państwa lub budżetu jednostki samorządu terytorialnego, wynikające ze stosunków publicznoprawnych". Ustawa o finansach publicznych do "niepodatkowych należności budżetowych" zalicza także m.in. mandaty karne.

embed

Ministerstwo twierdzi, że chodzi wyłącznie o odsetki. Ustawę można interpretować inaczej

Ministerstwo Finansów na swojej stronie podatki.gov.pl w części poświęconej mikrorachunkowi inaczej wskazuje, jak należy interpretować te "niepodatkowe należności budżetowe". Tłumaczy, że chodzi wyłącznie o odsetki za zwłokę w zapłacie podatku oraz koszty upomnienia.

embed

Jak zatem rozumieć uchwalone przepisy? Można odnieść wrażenie, że ich treść nieco rozmija się zarówno z wyjaśnieniami, które resort opublikował kilka miesięcy temu, jak i poradnikiem zamieszczonym w sieci już po uchwaleniu przepisów oraz twittem rzecznika resortu finansów.

W opinii prawników są podstawy, by twierdzić, że przyjęte przepisy nie dotyczą wyłącznie odsetek za zwłokę, ale także m.in. mandatów karnych. Ale czy taka była intencja ustawodawcy? Czy te wątpliwości uda się rozwiać stanowiskiem Ministerstwa Finansów? Poprosiliśmy resort finansów do odniesienie się do naszych wątpliwości. Tekst zostanie zaktualizowany, ale z uwagi na okres urlopowy uzyskanie odpowiednich wyjaśnień może wymagać więcej czasu niż zwykle.

Mikrorachunek dotyczy też "Kowalskiego". Tłumaczymy zawiłości

Jak już informowaliśmy dotychczasowe rachunki urzędów skarbowych do wpłat PIT, CIT i VAT pozostaną aktywne wyłącznie do 31 grudnia 2019 r. Od początku 2020 r. przelewy z tytułu tych podatków trzeba będzie realizować na mikrorachunek podatkowy.

Resort podkreśla, że przelew wysłany od 1 stycznia 2020 r. na dotychczasowy rachunek nie dotrze do urzędu skarbowego.

Zmiana wprowadzona przez resort finansów dotyczy przede wszystkim przedsiębiorców. Ale nie tylko, bo na mikrorachunek trzeba też wpłacić pieniądze związane z rocznym rozliczeniem PIT.