>>> To tylko straszenie, czy realna groźba? Eksperci programu "Studio Biznes" wyjaśniają dlaczego przyszłe emerytury będą niskie
ZUS obliczył, jak będzie wyglądała przeciętna emerytura w Polsce od roku 2020 do 2080. Dla wielu osób liczby przedstawiane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych mogą być zimnym prysznicem. Z biegiem lat, jak czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej" stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, drastycznie się bowiem zmniejszy.
W przyszłym roku przeciętna emerytura wynosić ma 2457 zł. To 53,8 proc. średniego wynagrodzenia. W roku 2025 wysokość świadczenia wyniesie co prawda 3027 zł, czyli wyraźnie więcej, niż dziś, ale będzie to 50,1 proc. przeciętnej pensji. Co kolejne pięć lat rozdźwięk pomiędzy tymi dwoma parametrami będzie coraz większy. W 2045 roku przeciętna emerytura będzie stanowić już zaledwie 32 proc. przeciętnej pensji, w 2065 roku niespełna 24 proc.
W kolejnych pięciolatkach różnica już tak dynamicznie rosnąć nie będzie, jednak w roku 2080 przeciętna emerytura będzie stanowić zaledwie 23,1 proc. przeciętnego wynagrodzenia. To ponad dwa razy większa różnica niż dziś.
"DGP" twierdzi, że już w niedalekiej przyszłości "przejście z aktywności zawodowej na emeryturę może być szokiem". Warto jednocześnie podkreślić ze Zakład w swoich wyliczeniach oparł się na dzisiejszych przepisach dotyczących wieku emerytalnego, który wynosi 60 i 65 lat.
Emerytury nie będą mniejsze, bo ludzie będą mniej zarabiać. Tylko przy tak niskim wieku emerytalnym będą je pobierać dużo dłużej, więc automatycznie będą niższe
- wyjaśnia w rozmowie z "Dziennikiem" Aleksandra Wiktorow, była prezes ZUS.
Zdaniem ekspertów cytowanych przez "Dziennik", przedłużenie aktywności zawodowej może znacząco podnieść emeryturę - "o ok. 8 proc. za każdy rok odłożonej decyzji o wzięciu świadczenia".
Możliwe, że Polacy będą pobierać jeszcze niższe świadczenia niż to, co dziś wylicza ZUS. Wszystko zależy od tego, czy zrealizowany zostanie pomysł tzw. emerytury stażowej. Umożliwiałaby ona przejście na emeryturę już w wieku 53-58 lat.
Nie byłaby ona uzależniona od wieku, a długości aktywności zawodowej. Kobiety byłyby uprawnione do świadczenia po przepracowaniu 35 lat, a mężczyźni 40.
Czytaj też: Likwidacja OFE już w 2020 r. Wybrać ZUS czy IKE? Podpowiadamy
Postulat, który może być jednym z głównym motywów kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy w pełni popierają związki zawodowe. Domagają się takiego rozwiązania od lat, dlatego też emerytury stażowe były elementem kampanii dzisiejszego prezydenta w roku 2015.