A jednak chaos. Mikrorachunki można mieć dwa. Nie wiadomo, jakie należności przelewać

Mikrorachunek podatkowy powinien od 1 stycznia mieć każdy Kowalski i każdy przedsiębiorca. I rozliczać z nim swoje należności z fiskusem. Czy wszystkie? Czy na nowe konto trzeba też wpłacać np. mandaty? W sprawie pojawiają się kolejne niejasności.

>>> Zobacz także: Jaki będzie rok 2020? Jedno jest pewne. Podwyżki, podwyżki, podwyżki.

Zobacz wideo

Mikrorachunek podatkowy, który wszedł w życie 1 stycznia, to prawdziwa rewolucja. Większa dla prowadzących działalność gospodarczą, mniejsza dla przeciętnego Kowalskiego. Z nowego instrumentu korzystać muszą wszyscy, z kolejnym dniem nowego roku okazuje się jednak, że nie wszyscy wiedzą, jak to robić.

Można mieć dwa mikrorachunki

Mikrorachunek, mający służyć do m.in. rozliczenia podatku ze skarbówką, można wygenerować na podstawie numeru PESEL i NIP. Jak zauważa "Dziennik Gazeta Prawna", każdy, kto ma firmę może skorzystać z obu metod. I mieć dwa numery mikrorachunku.

W związku z tym mnożą się wątpliwości, bo na który mikrorachunek trzeba np. zapłacić mandat za przejście na czerwonym świetle? Taka kara nie ma nic wspólnego z prowadzeniem działalności, a mandaty - chociaż rząd nie przeprowadził na ten temat żadnej kampanii informacyjnej - powinniśmy wpłacać na mikrorachunek. O ile literalnie potraktujemy zapis w ordynacji podatkowej (artykuł 61b).

Wyraźnie mówi on, że na mikrorachunek trzeba wpłacać  "niepodatkowe należności budżetowe". Niepodatkowymi należnościami budżetowymi są także mandaty karne, o czym mówi ustawa o finansach publicznych.

Ordynacja podatkowaOrdynacja podatkowa next

Banki: mikrorachunek służy do zapłaty PCC i mandatów

O tym, że mikrorachunek służy do zapłaty mandatów informują m.in. banki. Część z nich twierdzi też, że numer konta służy też do opłacania np. PCC. PCC, czyli podatek od czynności cywilnoprawnych musimy uiścić np. przy zakupie mieszkania na rynku wtórnym albo używanego samochodu spoza komisu, od osoby prywatnej.

Historia usuniętego tweeta

Redakcja Next Gazeta.pl informowała o niespójności dotyczących mikrorachunku tuż po świętach. Na oficjalnej rządowej stronie odkryliśmy bowiem poradnik, który wyraźnie mówił, jakie należności na nowe konto trzeba przesyłać. Oprócz podatków także: m.in. grzywny i mandaty.

Dziś strona, z której korzystaliśmy, a wraz z nami prawnicy wydający opinie o tym, jak stosować nowe narzędzie, zniknęła. Zniknął też tweet rzecznika Ministerstwa Finansów, który  zdementował informacje o tym, że mandaty i grzywny trzeba wpłacać na mikrorachunek.