Oferty pracy jednak bez podawania wynagrodzeń? Poseł PiS: Projekt narusza prawo do prywatności

Wszystko wskazuje na to, że oferty pracy wciąż podawane będą bez wynagrodzeń. Projekt opozycji krytykowany jest przez organizacje pracodawców oraz Sąd Najwyższy i związki zawodowe, więc można się spodziewać, że PiS odrzuci go podczas głosowania.

Projekt ustawy, według której brak podania wynagrodzenia przy ofercie pracy groziłby grzywną, pojawił się w grudniu 2019 roku. Projektodawcy tłumaczyli, że wprowadzenie tego typu zapisów do Kodeksu pracy zlikwidowałoby dyskryminację zarobkową, a wprowadzenie jawności w tym aspekcie przyniosłoby korzyści pracownikom. Spotkał się on jednak z falą krytyki z różnych środowisk, więc wszystko wskazuje na to, że zostanie odrzucony podczas głosowania - informuje pb.pl

Oferty pracy bez podawania wynagrodzenia. Poseł PiS: "Projekt narusza prawo do prywatności" 

Wśród przeciwników projektu znalazły się m.in. "NSZZ" Solidarność, Główny Inspektor Pracy, Sąd Najwyższy czy prokurator krajowy. Wyżej wymienione instytucje zwracają uwagę na to, że o ile nie ma nic złego w transparentności w kwestii zarobków, to nałożenie obowiązku podawania kwot pod groźbą grzywny byłoby zjawiskiem negatywnym. Argumentują to chociażby tym, że utajnienie zarobków wpływa na konkurencyjność pomiędzy poszczególnym przedsiębiorstwami. Skrytykowano również samą niejasność przepisów.

W takiej sytuacji projekt Koalicji Obywatelskiej zostanie prawdopodobnie odrzucony przez mających większość posłów PiS. Potwierdza to również dla "Pulsu Biznesu" Bartłomiej Wróblewski, poseł partii rządzącej oraz członek komisji kodyfikacyjnej: 

Oficjalnego stanowiska klubu PiS wobec tego projektu jeszcze nie ma, jednak jest szereg poważnych wątpliwości. Proponowany obowiązek, za którego złamanie pracodawcom groziłaby grzywna, jest bardzo restrykcyjny i uderza np. w prawo do prywatności. Rodziłby on ponadto mnóstwo problemów praktycznych. Intuicja mi podpowiada, że nie poprzemy tego projektu

- mówi.

Zarobki w 2020 roku. Z podwyżkami będzie najgorzej od ponad 5 lat 

W 2020 roku czekać nas może pewne spowolnienie na rynku pracy. Eksperci wskazują, ze nie będzie to dobry czas na zmianę pracy. Ponadto, jak podała firma Grant Thornton Polska, z przeprowadzonego badania wśród przedsiębiorców wynika, że w tym roku tylko co piąta firma planuje podnieść płacę swoim pracownikom. Jest to najgorszy wynik o 2014 roku i połowę gorszy aniżeli w ubiegłych 12 miesiącach. 

Więcej o:
Komentarze (26)
Oferty pracy jednak bez podawania wynagrodzeń? Poseł PiS: Projekt narusza prawo do prywatności
Zaloguj się
  • jan.w2

    Oceniono 12 razy 12

    No pewnie co tu podawać, wystarczy stwierdzenie "atrakcyjne wynagrodzenie", bo i tak będzie to w okolicach minimalnej płacy. Dziwne, że polandyjscy janusze biznesu nie protestują, że kwota płacy minimalnej jest powszechnie znana i podawana do publicznej wiadomości. Przecież taka informacja narusza ich prawo do prywatności.

  • glencok

    Oceniono 15 razy 11

    q.rwa na zachodzie jak szukasz pracy to widzisz w ogłoszeniu ile pracodawca chce dać. U nas na dzikim wschodzie idziesz gadać o pracy, mówisz co umiesz, słyszysz co będziesz musiał robić a na koniec słyszysz propozycje 2 tysiące na rękę. Gdybyś wiedział to byś nie jechał. Na Zachodzie nie mają prawa do prywatności???? Pisie kartonowe państwo

  • ankawwa

    Oceniono 7 razy 7

    W ty syfie nigdy nic normalnie nie będzie. W takiej Kanadzie jest strona z ogłoszeniami pracy, którą kanadyjski urząd pilnuje. I tam pracodawca musi podać ile godzin tyg będzie się pracować i za jaką stawkę. I gdy zgłosisz się na spotkanie a pracodawca zaproponuje cie niższą stawkę niż było w ogłoszeniu to masz prawo go zgłosić do tej instytucji, a oni biorą się za niego. W ten sposób ni ma nic pod stołem i na czarno. Ale takiej normalności w tym syfie jakim jest polska i polaczki dłuuuugo nie będzie.

  • punter

    Oceniono 6 razy 4

    Dopiero by było jakby w ogłoszeniach zaczęli podawać info o zarobkach w NBP albo Kancelarii Sejmu ...
    Suweren mógłby zejść na serce.

  • Paweł

    Oceniono 5 razy 3

    Pisowskim ku...m i ich przydupasom co idą bez wykształcenia na panstwowe posadki transparentność przeszkadza.. .

  • plasterek_szynki

    Oceniono 2 razy 2

    Bo ten kraj chce cały czas konkurować tylko tanią siłą roboczą. Cały cywilizowany świat podaje widełki i nikt nie robi z tego problemu. Przecież wiadomo, że cena ofertowa a transakcyjna to dwie różne sprawy. Nikt przecież nie każe dawać pracodawcom później ogłoszeń, że Jan Kowalski został zatrudniony za taką a taką kwotę. Ale w tym kraju większość liczy, że trafi nieświadomego i co tu dużo mówić - bez wazeliny wykorzysta.

  • wielkioprawca

    Oceniono 2 razy 2

    Polska potrzebuje tanich niewolników pracujących za miskę ryżu. A już administracja rządowa powiatowa i cała budżetówka w szczególności opiera się na wyobrażeniach młodych o dobrze zarabaiających urzędnikach. Tymczasem zarobki w budżetówce na prowincji to bida z nędzą.
    Gdyby tak musieli podawać zarobki na stanowisko urzędnicze w administracji rządowej czy też w inspekcjach administracji zespolonej lub prokuraturze na stanowiska pomocnicze to żaden normalny człowiek nawet papierów by tam nie złożył.
    A tak frajerzy składają i dają się wciągnąć w nędzę. A mogliby nawet wyjechać z kraju i zarabiać normalnie.

  • druga_wieza

    Oceniono 1 raz -1

    Przypomnę: MOŻNA PODAWAĆ WYNAGRODZENIA.
    Obecnie jest to dobrowolne. Wolność jest dobra.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX