Z podwyżkami najgorzej od 2014 r. W tym roku tylko 20 proc. firm planuje podnieść płace

Jak podała firma Grant Thornton Polska, z przeprowadzonego badania wśród przedsiębiorców wynika, że w tym roku tylko co piąta firma planuje podnieść płacę swoim pracownikom. To najgorszy wynik od 2014 r. i o połowę gorszy niż w zeszłym roku.

"Ostatnie lata to świetny czas dla portfeli pracowników w Polsce - łącznie przez ostatnie 16 kwartałów (od IV kwartału 2015 r.) średnia pensja w gospodarce narodowej wzrosła o 27 proc. i sięga już blisko 5 tys. zł brutto. Ten silny wzrost płac - choć podnosił firmom koszty pracy - sprzyjał pracownikom, konsumpcji czy oszczędnościom gospodarstw domowych - podali analitycy Grant Thornton Polska. Prognozują, że w 2020 r. średnie i duże firmy nadal będą zwiększać zatrudnienie. Z badania firmy wynika, że nie przełoży się to jednak na podwyżki wynagrodzeń - tylko co piąta z firm planuje podniesienie płacy pracownikom. To najgorszy wynik od 2014 r. Co więcej, w 2019 r. pod tym względem było zdaniem analityków dwa razy lepiej.

Mniej podwyżek, ale więcej pracy

Brak entuzjazmu wobec podwyżek może być spowodowany przede wszystkim obawami pracodawców wobec skutków spowolnienia gospodarczego. Co ciekawe, pomimo braku planowanych podwyżek pracodawcy nadal mają zamiar zwiększać zatrudnienie. Nie musimy się więc raczej obawiać braku pracy, choć nie zarobimy więcej niż w zeszłym roku - w badaniu Grant Thornton Polska 24 proc. firm deklaruje wyraźne zwiększenie zatrudnia w 2020 r. To wynik o jeden punkt procentowy więcej niż w zeszłym roku i najwyższy w historii badania.

Świetna sytuacja na rynku pracy, jaką obserwujemy od dwóch-trzech lat, oczywiście jest zjawiskiem pozytywnym dla pracowników, jednak dla pracodawców rodzi spore komplikacje - wzrosły im koszty pracy, mnożyły się wakaty i rosły koszty rekrutacji. Ta sytuacja zaczyna się jednak zmieniać

- komentuje dla Grant Thornton Polska Monika Smulewicz. I dodaje:

Odczuwalne lekkie wyhamowanie wzrostu gospodarczego sprawia, że pracodawcy nieco mocniej trzymają się za kieszeń i nie zamierzają już szaleć z podwyżkami płac. Do rynku pracodawcy jeszcze nam daleko, ale oznaki przesilenia są już widoczne

>>> Czy czterodniowy tydzień pracy ma sens? Sprawdź, co mówią o tym specjaliści

Zobacz wideo

Kierowcy potrzebni "na wczoraj"

Jedną z grup zawodowych, która może liczyć się z odczuwalnymi podwyżkami mimo pierwszych objawów spowolnienia gospodarczego są kierowcy. A tych w Polsce brakuje. Jak wynika z badania PwC, w Polsce brakuje 100 tys. zawodowych kierowców - w 2023 r. może to być już 200 tys. pracowników.Obecnie zarabiają średnio 6 tys. zł "na rękę". Jak sugerują informacje z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK), przy aktualnym deficycie zawodowych kierowców wszyscy, którzy spełnią warunki - jak i obecnie pracujący - mogą liczyć się z podwyżką rzędu 15 proc.