W związku z nieustającym rozprzestrzenianiem się koronawirusa, mieszkańcy wielu krajów ruszyli do sklepów, by robić zapasy. W mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia pustych półek. W Australii brakuje papieru toaletowego, a ludzie na całym świecie wykupują płyny do dezynfekcji, chusteczki, makaron czy warzywa w puszce. W związku z tym m.in. Allegro i Amazon zaczęły usuwać aukcje nieuczciwych sprzedawców, którzy żerują na epidemii. Co ciekawe, nie wszystkie sieci sklepów zanotowały skoki sprzedaży. Owszem, wiele ze sklepów w Polsce, jak np. Rossmann, zauważyło zwiększoną sprzedaż m.in. płynów do dezynfekcji, ale tyle samo firm podaje, że sprzedaż nie wzrosła. Skutki rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 odczuło za to na pewno Tesco w Wielkiej Brytanii.
Brytyjskie media, m.in. BBC oraz "The Independent", informują o rozpoczęciu reglamentacji podstawowych towarów w Tesco w Wielkiej Brytanii. Na półkach w sklepach pojawiły się kartki, które informują, że w celu zapewnienia wszystkim dostępu do produktów podstawowej potrzeby, sprzedaż ograniczona zostaje do pięciu sztuk na osobę.
Reglamentacji podlegają m.in. żele, spraye i chusteczki antybakteryjne, makarony czy warzywa w puszkach. Ograniczenia wprowadzane są nie tylko w sklepach stacjonarnych - obowiązują również przy zakupach przez internet. Tesco nie jest jedyną siecią, która zdecydowała się na reglamentację. Podobne kroki przedsięwzięły Waitrose czy sieci aptek i drogerii Boots oraz LloydsPharmacy.