W miniony weekend zapłonęły dwa maszty należące do operatorów komórkowych. Operatorzy telefonii podejrzewają, że akt wandalizmu mógł mieć związek z przeciwnikami 5G. Chociaż wydaje się to absurdalne, w kilku europejskich krajach to właśnie nadajniki będące następcą LTE obwiniono za epidemię koronawirusa.
Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji, podczas wizyty w programie "Studio Biznes" twierdzenia o związku sieci 5G z epidemią określiła jako brednie.
- Słyszałam o tym, że wiązany jest koronawirus i epidemia Covid-19 z siecią piątej generacji. Wiem tylko, że jakoś tak logicznie łączy się to z Chinami, które są jednym z technologicznych gigantów sieci telekomunikacyjnej i urządzeń do tej sieci - stwierdziła.
Buk stwierdziła też, że wie o przypadkach niszczenia masztów telefonii komórkowej. - My to traktujemy nie tylko w kategoriach niszczenia mienia, czyli oczywiście przestępstwa, ale też w kategoriach zagrożenia bezpieczeństwa naszego kraju - stwierdziła Buk.
Czytaj też: W Polsce jednak zapłonęły pierwsze maszty 5G. PIIT apeluje o ściganie przestępców