W co gra rząd? Ekspert: Zamknięto nie te kopalnie, w których są największe ogniska koronawirusa

Rząd twierdzi, że decyzja o wstrzymaniu na trzy tygodnie wydobycia węgla w 12 kopalniach jest podyktowana przez epidemię koronawirusa. Dawid Czopek, ekspert ds. górnictwa, gość programu "Studio Biznes", stwierdza, że oficjalne dane tym intencjom mogą przeczyć. Zamknięto bowiem nie te kopalnie, w których są największe ogniska COVID-19. Prawdziwe powody przestoju konkretnych placówek mogą być inne. W programie Eliza Kuna, adwokat, wyjaśnia też, w jaki sposób tarcza 4.0 może ograniczać prawa pracownicze. Nie zabrakło również akcentu motoryzacyjnego.

Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, w poniedziałek poinformował, że 12 kopalni na Śląsku wstrzymuje pracę na trzy tygodnie. Rząd swoją decyzję argumentował epidemią koronawirusa.

- Te czasowe działania, które chcielibyśmy podjąć, to czasowe wyłączenie w tych kopalniach, w których odnotowujemy zakażenia koronawirusem, a których załogi nie zostały w pełni przebadane na obecność koronawirusa - wyjaśniał Jacek Sasin.

Ekspert: rząd nie zamyka tych kopalni, w których jest najwięcej przypadków koronawirusa

Dawid Czopek, zarządzający w POLARIS FIZ, gość Łukasza Kijka, gospodarza programu "Studio Biznes" przyznaje, że oficjalne dane mogą nie do końca zgadzać się z deklaracjami rządu. Jego zdaniem sytuacja wygląda dziwnie.

- Bezsprzeczny fakt jest taki, że na Śląsku występują ogniska koronawirusa. One przede wszystkim występują w kopalniach. I z tego punktu widzenia na pewno coś trzeba było zrobić. Natomiast największa zagadka, jaką mam ja i chyba część moich kolegów po fachu, jest taka, że zamknięto nie te kopalnie, w których występują największe ogniska Covid-19, koronawirusa, a zamknięto kopalnie, gdzie właściwie po przebadaniu wielu górników występowanie tego wirusa jest naprawdę rzadkie. Więc z tego punktu widzenia jest to rzeczywiście dziwne - stwierdza.

Czopek wskazał też konkretne przykłady. - Kopalnie, które mają największy problem z koronawirusem dzisiaj, to jest Pniówek i Zofiówka. Należą do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Natomiast według wykazu, który otrzymaliśmy, wynika, że te kopalnie nie będą zamykane, a będzie zamykana na przykład kopalnia Ziemowit, w której - miałem dane jeszcze sprzed dwóch dni - nie wykryto żadnego przypadku koronawirusa - wylicza Czopek.

- Zamykamy kopalnie, gdzie w zasadzie nie ma takiego wielkiego problemu - dodaje.

Tarcza 4.0, czyli nowe uprawnienia firm. Rząd wycofał ważne kryterium, które uzasadniało cięcie pensji

W drugiej części programu Eliza Kuna, adwokat, wyjaśnia, w jaki sposób tarcza 4.0 może ograniczać prawa pracownicze. Czy przepisy będą szczególnie niebezpieczne, niekorzystne dla pracowników?

- Najnowsza tarcza stanowi uzupełnienie do tych uprawnień, które dawało pracodawcom ustawodawstwo wcześniej - stwierdza ekspertka. Przypomina też, że obniżanie wymiaru czasu pracy możliwe jest już od 1 kwietnia.

Co zatem wprowadza nowa tarcza? Wynagrodzenie będą mogli obniżać również ci pracodawcy, którzy nie spełniają - wymaganych do tej pory - spadków obrotów.

- Pensję pracownikowi może obniżyć każda firma, która odnotowała jakikolwiek spadek obrotów - podaje Kuna.

Czytaj też: Związkowcy o zamykaniu kopalń: To nie pierwsza decyzja Sasina, która jest głupia. Jest odpowiedź

"Studio Biznes" jak zwykle zajrzy do świata motoryzacji. Tomasz Korniejew, redaktor naczelny Moto.pl, przedstawi najbardziej pasjonujące auto ostatnich tygodni. Peugeot 208 wraz z debiutem zebrał wiele nagród. Dziś sprawdzamy, co oferuje jego elektryczna wersja.

Polecane dla Ciebie