Podwyżki na A4 od października. GDDKiA protestuje, ale niewiele może zrobić

Stalexport zarządzający autostradą A4 na odcinku Kraków-Katowice chce podnieść stawki za przejazd. Decyzje argumentuje wzrostem kosztów eksploatacji. GDDKiA uważa, że argumentacja w sprawie podwyżki opiera się na błędnych prognozach Stalexportu dot. ruchu.

Stalexport poinformował, że chce podnieść opłaty za przejazd autostradą A4 na odcinku Kraków-Katowice. Podwyżka ma dotyczyć jedynie samochodów osobowych i wyniesie po 2 zł na każdym z dwóch odcinków. Łącznie więc koszt przejazdu wzrośnie z 20 do 24 zł. Firma chce promować także płatności automatyczne, gdzie podwyżka wyniesie jedynie 1 zł na każdym odcinku. Zamiast 7 zł, kierowcy płacący systemami A4Go oraz Telepass oraz aplikacjami Autopay i SkyCach zapłacą 8 zł. Na całej trasie koszt wzrośnie dla nich z 14 do 16 zł. W piątkowym komunikacie Stalexport tłumaczy, dlaczego chce podnieść ceny. Jednym z powodów jest trwający na autostradzie A4 remont, co ogranicza jej użyteczność. 

"Zmiana stawek za przejazd wynika ze wzrostu kosztów eksploatacji i utrzymania projektu, jakim jest zarządzany przez nas odcinek autostrady A4, w okresie ostatnich pięciu lat. Na przestrzeni ostatnich miesięcy, korzystając z niższego poziomu ruchu, prowadzimy intensywne prace remontowe, które mają zwiększyć komfort i bezpieczeństwo podróżowania autostradą. Cały czas ponosimy spore nakłady inwestycyjne, w tym m.in. w nowoczesne i szybkie metody wnoszenia opłat, obejmujące również prace nieprzewidziane w umowie koncesyjnej" - powiedział rzecznik SAM Rafał Czechowski, cytowany w komunikacie spółki. Dokumenty w tej sprawie skierowano już do GDDKiA, które nie jest przychylne zmianom. 

Zobacz wideo Czy w Polsce budujemy drogi drożej niż w Europie? Rzecznik GDDKiA odpowiada

Podwyżki na A4 od listopada. GDDKiA jest im przeciwna

GDDKiA nie jest przychylna zmianom i twierdzi, że podniesienie stawek jest niezasadne i uderza bezpośrednio w kierowców i transport samochodowy. Ich zdaniem uzasadnienie podwyżek opiera się na błędnych założenia dotyczących przygotowanej i przedstawionej przez Stalexport Autostrada Małopolska prognozy ruchu. 

Planowana zmiana stawki opłat może prowadzić do przeniesienia się części ruchu na drogi alternatywne do autostrady A4, co stoi w sprzeczności z rolą, jaką mają pełnić autostrady w systemie komunikacyjnym.

- czytamy w komunikacie. GDDKiA dodaje, że drogi te są bardzo obciążone ruchem i posiadają znikome rezerwy przepustowości. Wzrost stawek ma zdaniem GDDKiA zwiększyć na nich ruch, co negatywnie wpłynie na obsługę przez te drogi ruchu lokalnego. 

GDDKiA ma jednak formalnie związane ręce, gdyż prawo o podwyższenia opłaty za przejazd autostradą płatną wynika z Umowy Koncesyjnej. Jeśli są one zgodne z zapisami takiej umowy, GDDKiA nie ma realnych uprawnień, by podwyżkę zatrzymać. Niemniej, gdy otrzyma wniosek od akcjonariusza, GDDKiA planuje niezwłocznie zwrócić z prośbą o rozważenie okoliczności, które mogłyby wpłynąć na zmianę propozycji.