Lidl płaci 1000 zł za polecenie pracownika. Jest jednak jeden haczyk

Lidl wprowadził wewnętrzny system rekrutacji "Poleć pracownika". Za wskazanie nowej osoby można otrzymać premie w wysokości 1000 zł. Z tym, że nie od razu.

O premii za zwiększanie kadry sklepów sieci Lidl napisał portal wiadomoscihandlowe.pl. Za polecenie nowej osoby pracownik Lidla dostanie 1000 zł. By tak się stało, musi zostać spełniony jeden warunek.  

- Jesteśmy otwarci na nowe rozwiązania w obszarze rekrutacji, dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie takiego narzędzia. W przypadku zatrudnienia osoby, którą poleci pracownik, wysokość premii dla pracownika wynosi 1000 zł – jest wypłacana w dwóch transzach: 200 zł netto po pierwszym przepracowanym miesiącu i 800 PLN netto po przepracowanych sześciu miesiącach – wyjaśniała w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Aleksandra Robaszkiewicz, Head of Corporate Communications, Lidl Polska.

Zobacz wideo Testujemy nowy sklep internetowy Lidla

Premia 1000 zł za polecenie pracownika w Lidlu

Szefowa działu komunikacji Lidla zaznaczyła, że wysokość premii jest identyczna dla wszystkich polecanych stanowisk. -  Ze względu na wysoki poziom zadowolenia z pracy wśród naszych pracowników uważamy, że program "Poleć pracownika" jest bardzo przydatny w znalezieniu nowych pracowników. W końcu nasi pracownicy są też ambasadorami firmy i najlepiej potrafią opowiedzieć o swojej pracy i zachęcić do dołączenia do Lidl Polska - dodała Robaszkiewicz.

Właściciel Lidla i Kauflandu może przejąć biznes Tesco

Na początku lipca Lebensmittel Zeitung donosił, że zdaniem analityków z giełdy London Stock Exchange Tesco może wycofać się z biznesu w Europie. Jeśli wierzyć pogłoskom, interes miałaby przejąć Grupa Schwarz, do której należą sieci Kaufland i Lidl.

Choć biuro prasowe zaprzeczyło istnieniu takich planów, są przesłanki, które uprawdopodobniają spekulacje analityków London Stock Exchange. Jedną z nich jest fakt, że prezes Dave Lewis w ciągu ostatnich lat wielokrotnie dementował pogłoski o możliwym wycofaniu się sieci z Polski, a jednak ostatni przegląd i fatalne wyniki finansowe na naszym rynku skłoniły go najwyraźniej do uznania, że polski oddział Tesco pozostanie trwale nierentowny, co doprowadziło do podjęcia decyzji o sprzedaży aktywów firmy.