PG Silesia planuje zwolnienia grupowe. Pracę ma stracić 250 górników

W poniedziałek 10 sierpnia rozpoczęły się rozmowy zarządu PG Silesia z grupą społeczną. Rozmowy nie wpłynęły na zmianę decyzji. W planach jest zwolnienie 250 górników z liczącej 1,7 tys. osób załogi.

Jak podaje lokalny serwis czecho.pl, zwolnienia grupowe mają rozpocząć się we wrześniu bieżącego roku i potrwają do marca 2021 roku. Zarząd prywatnej kopalni PG Silesia poinformował związki zawodowe o planach zwolnienia 250 osób w ubiegłym tygodniu. Na poniedziałek 10 sierpnia zaplanowane zostały rozmowy ze stroną społeczną dotycząca wypracowania jak najlepszych rozwiązań dla załogi. Jak podaje Radio Katowice, rozmowy mające na celu zmianę decyzji zarządu nie przyniosły efektów. 

Zobacz wideo Rewolucja w zielonej energii w Europie. Czy to koniec ery węgla?

Kopalnia PG Silesia zwolni 250 osób. Rzeczniczka tłumaczy powody 

- Zwolnienia mają związek ze wstrzymaniem prac przygotowawczych. Zgodnie z ustaleniami, kopalnia do końca 2021 roku ma wydobyć węgiel z czterech ścian. W przypadku dwóch ostatnich prace przygotowawcze jeszcze trwają, ale wkrótce mają się zakończyć. Wszystkie prace przygotowawcze w czwartym kwartale zostaną wstrzymane. To oznacza, że będziemy musieli przydzielić pracownikom wykonującym do tej pory prace w przodkach inne zadania w taki sposób, by zapewnić ciągłość wydobycia udostępnionych już ścian. Wprowadzone ograniczenia w wydobyciu nie pozwolą jednak przydzielić nowych zadań wszystkim pracownikom kopalni. Niestety dla części osób będą oznaczały konieczność znalezienia zatrudnienia poza PG Silesia - powiedziała w rozmowie z serwisem czecho.pl rzeczniczka prasowa PG Silesia Małgorzata Bajer. 

PG Silesia w trudnej sytuacji finansowej. Od połowy lipca kopalnia nie wydobywa z powodu koronawirusa

PG Silesia znajduje się obecnie w trudnej sytuacji finansowej. Prywatny inwestor czeski holding EPH  będzie finansować kopalnie do końca 2021 roku. Obecnie trwają poszukiwania inwestora, co pozwoliłoby na jej dalsze funkcjonowanie. Czeska firma jest zainteresowania przejęciem kopalni przez Skarb Państwa. Jeśli wyżej wymienionych scenariuszy nie uda się zrealizować, w planach możliwe są dalsze zwolnienia. Obecnie w kopalni znajdującej się w Czechowicach-Dziedzicach pracuje 1,7 osób, jest to jeden z największych pracodawców w mieście. 

>>> Dowiedz się więcej: Decyzje Sasina będą tragiczne dla Rudy Śląskiej? "Nikt z nami nie rozmawia. Od 9 lat szykujemy się na zamykanie kopalń"

Od drugiej połowy lipca kopalnia nie prowadzi wydobycia ze względu na to, że w zakładzie wykryto jedno z większych ognisk koronawirusa. W połowie lipca informowaliśmy o 59 zakażeniach wśród pracowników kopalni i 100 osobach przebywających na kwarantannie