Rosjanie tną ceny diamentów. Popyt gwałtownie spadł przez wirusa

Dwóch największych producentów diamentów na świecie - rosyjska spółka Alrosa i angielsko-południowoafrykański koncern De Beers - obniżyły ceny sprzedawanych kamieni o około 10 proc. To jednak wcale nie znaczy, że na rynku diamentów doszło do wyniszczającej wojny cenowej.

Globalny rynek diamentów jest z pewnością jednym z najmniej przejrzystych spośród tych, które działają legalnie. Obrót ekstremalnie drogim i pożądanym dobrem, mocno ograniczona konkurencja mająca swoje korzenie między innymi w istotnych zaszłościach historycznych, brak zainteresowania niektórych państw większym ucywilizowaniem rynku diamentów – to tylko niektóre powody, dla których tak się stało.

Niemniej na pewno w kwestii przejrzystości jest tutaj nieco lepiej niż w przeszłości – między innymi dzięki ograniczeniu monopolistycznej pozycji koncernu De Beers. Założona pod koniec XIX wieku firma jeszcze całkiem niedawno odpowiadała za sprzedaż ponad 80 proc. diamentów na świecie. Teraz już "tylko" około 35 proc.

Pandemia koronawirusa boleśnie uderzyła w producentów diamentów. Popyt gwałtownie spadł – między innymi dlatego, że kluczowe dla sektora rynki, a więc chiński i amerykański zostały bardzo mocno dotknięte przez COVID-19. W Chinach popyt na diamenty – wykorzystywane przede wszystkim do produkcji biżuterii – odradza się. W Stanach tego trendu jeszcze nie widać. 

Co dalej z cenami diamentów? 

Niemniej, mimo spadku liczby chętnych przez pandemię, producentom diamentów udało się (przynajmniej do tej pory) utrzymać ceny w ryzach – wartościowe kamienie wcale nie taniały. Głównie dlatego, że, po pierwsze, najwięksi gracze na rynku nie ujawniają wszystkim swoich cen, po drugie nie ma zbyt ich wielu – konkurencja jest mocno ograniczona.

Wspomniany De Beers, czołowy producent diamentów na świecie i Alrosa, jego największy konkurent z Rosji kontrolują razem pond 60 proc. światowego rynku diamentów. Do tego przez lata te firmy blisko ze sobą współpracowały – dopiero naciski Unii Europejskiej zerwały ich bliskie formalne relacje w 2009 roku.

Zobacz wideo Ile może być warty banknot 500 złotych? O wiele więcej

Ceny diamentów w dół

Najnowsza obniżka cen o około 10 proc. podjęta przez De Beers i Alrosę, jak tłumaczy pierwszy z tych koncernów, ma dopasować ceny diamentów do aktualnej sytuacji na rynku. Chodzi o to, że sektor najgorsze ma za sobą, popyt na diamenty powoli powraca, więc lekka obniżka cen może ten trend wzmocnić.

Sceptycy uważają, że to możliwe, ale i tak kluczowe jest to, by świat jak najszybciej (w tym Amerykanie)  uporał się z koronawirusem. Wtedy dopiero będą mogli odetchnąć producenci diamentów. I nie tylko. 

*** 

W poniedziałek 31 sierpnia już po godz. 7:00 rano czekamy na Was w Poranku "Szkoła w czasie pandemii" na Gazeta.pl. Wraz z dziennikarzami radia TOK FM i redakcji Wyborcza.pl będziemy rozmawiać m.in. z ekspertami, nauczycielami i dyrektorami szkół o tym, czy Polska jest odpowiednio przygotowana na powrót uczniów do placówek od 1 września.