Druga fala koronawirusa w Europie. Nowych zakażeń tyle, co wiosną w najgorszym momencie [WYKRES DNIA]

Liczba nowych zakażeń koronawirusem notowanych w Europie właściwie już taka sama, jak na przełomie marca i kwietnia. Nowa fala przynosi zdecydowanie mniej ciężkich zachorowań, może natomiast paraliżować lokalne gospodarki.

Dzienna liczba nowych przypadków koronawirusa, którą w poniedziałek podało Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób - ponad 47 tys. - nawet przekroczyła już najwyższe poziomy z przełomu marca i kwietnia (ok. 40 tys.). Przyznać jednak należy, że ten rekord jest akurat sztucznie "podbity" przez fakt, że Hiszpania dopiero w poniedziałek melduje wszystkie przypadki z całego weekendu.

embed

Nawet jednak pomijając ten efekt wyraźnie widać wciąż rosnącą drugą falę epidemii koronawirusa w Europie. Wiosną w najgorszym momencie pandemii na naszym kontynencie przeciętnie (średnia siedmiodniowa) zakażenie wykrywano dziennie u 45 osób na milion mieszkańców. W ostatnich dniach pierwszy raz od niemal pięciu miesięcy ten wskaźnik znów przekroczył poziom 40 zakażeń na milion mieszkańców. 

embed

Znacznie niższa śmiertelność

Żeby nie było wątpliwości - pod względem stanu zdrowia osób zakażonych, dzisiejsza sytuacja jest wielokrotnie lepsza niż ta z wiosny. Dość spojrzeć na wykres pokazujący odsetek śmierci osób zakażonych SARS-CoV-2 w przeliczeniu na milion mieszkańców - od ponad dwóch miesięcy jest on niemal stały, pozostając na poziomie poniżej 0,5 ofiary dziennie na milion mieszkańców. W konkretnych liczbach wygląda to tak, że obecnie umiera codziennie w Europie ok. 320-330 osób zakażonych koronawirusem. W newralgicznym okresie na wiosnę bywało, że na liczba przekraczała 4 tys. 

embed

Podobnie - znacznie mniej jest w Europie osób hospitalizowanych czy wymagających wsparcia respiratora.

Wśród przyczyn niższej śmiertelności COVID-19 eksperci wskazują m.in. to, że teraz częściej wykrywane są zakażenia u osób młodszych, które przechodzą COVID-19 lżej albo wręcz bezobjawowo. Mówił o tym m.in. ostatnio w WP.pl dr Paweł Grzesiowski. Przestrzegał jednak przed opinią, że koronawirus jest obecnie mniej groźny, zjadliwy.

Najwięcej zakażeń w Hiszpanii i Francji

Największy problem z nowymi przypadkami SARS-CoV-2 ma Hiszpania i Francja, gdzie w ciągu ostatnich dni przybywało po 5-8 tys. nowych przypadków dziennie, czyli porównywalnie albo nawet więcej niż w czasie największego natężenia wiosennej fali. 

W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, in minus w Unii Europejskiej (a konkretnie - Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Wielkiej Brytanii) wyróżnia się - poza Hiszpanią (w tym Wyspami Kanaryjskimi i Balearami) i południem Francji także m.in. nadmorska część Chorwacji czy niektóre regiony Rumunii. 

embed

O ile jednak w Rumunii sytuacja się w sierpniu raczej ustabilizowała (nowych zakażeń wciąż jest dużo, ale ich liczba nie rośnie), o tyle Chorwacja odnotowała gwałtowny wzrost nowych przypadków. Dość wyraźnie rośnie też liczba zakażeń we Włoszech czy w Czechach. 

embed

Rosnąca liczba zakażeń oznacza ryzyko powrotu daleko idących środków ostrożności - lokalnych lockdownów, zawieszeń połączeń lotniczych, obowiązku kwarantanny itp. Od pierwszego września we Francji wszedł w życie obowiązek noszenia maseczek w miejscach pracy, a w regionie paryskim i nad Rodanem - także na ulicy. Węgry przywróciły kontrole graniczne, choć akurat nie wobec Polaków. Natomiast nasi rodacy muszą odbyć dwutygodniową kwarantannę, jeśli chcąc pozostał więcej niż pół doby w Słowenii.

W hiszpańskiej Katalonii rozpoczęto budowę pięciu szpitali polowych. Linie lotnicze z powodu przywracania obostrzeń w części krajów oraz spadającym zainteresowaniem lotami znów odwołują część połączeń - robi to m.in. Ryanair, Wizz Air czy PLL LOT. W związku z powrotem dzieci do szkół, wprowadzono nowe środki ostrożności - np. obowiązek noszenia maseczek (Belgia, Francja). 

Na polskiej liście zakazów lotów znajdują się obecnie połączenia m.in. z Hiszpanią, Maltą, Rumunią, Luksemburgiem, a spośród krajów spoza UE - m.in. USA, Brazylią, RPA czy Izraelem. To ograniczenie nie dotyczy wyłącznie lotów czarterowych.

Zobacz wideo Nauczyciel roku 2018: Nie ukryjemy się przed wirusem pod peleryną niewidką