Rząd wprowadza ograniczenia. Jedna dawka szczepionki przeciw grypie na osobę

Szczepionka na grypę nie będzie dostępna bez ograniczeń. Resort zdrowia wydał obwieszczenie, które ogranicza wydawanie leku na receptę. Wszystko przez rekordowe zainteresowanie Polaków szczepieniami.

Ministerstwo Zdrowia wydało obwieszczenie, które reguluje dostęp do szczepionek przeciwko grypie. Jedna osoba będzie mogła kupić w aptece dawkę leku przypisaną wyłącznie do konkretnych osób. 

Niektórzy kupują po kilkadziesiąt szczepionek. Restrykcje konieczne

- To przepis, który ma zapobiegać skupowaniu zbyt dużej liczby szczepionek i wyłudzeniu refundacji z NFZ, np. gdy senior, któremu przysługuje bezpłatna szczepionka, dostanie kilka recept i obdzieli nimi całą rodzinę - wyjaśnia Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Wyjaśnił też, że nasilają się doniesienia o osobach kupujących za jednym razem nawet kilkadziesiąt dawek szczepionki.

Zobacz wideo Niemcy: Minister zdrowia chce kar za niezaszczepienie dzieci

Szczepionki na grypę. Nawet cztery razy za mało

Agencja Rezerw Materiałowych zapewnia, że zabezpieczy dodatkową partię szczepionek, na rynku ma ich być 2,5 mln. Potrzeby są jednak czterokrotnie większe, bo chęć zaszczepienia się przeciwko grypie wyraziło już 10 mln osób - donosi dziennik.

Restrykcje dotyczące szczepionek na grypę dotyczą osób w wieku powyżej dziewięciu lat. Obwieszczenie wymienia ampułko-strzykawkę Fluarix Tetra,  Influvac Tetra i VaxigripTetra.

Szczepionka na grypę dla pracownika bez podatku. Przez epidemię koronawirusa

Szczepienia przeciwko grypie w dobie epidemii koronawiursa stały się niezwykle popularne. Wielu pracodawców zapowiada, że w tym roku ufunduje lek swoim pracownikom - ma to zapobiec absencjom w pracy i ochronić przed innego typu infekcjami.

Czytaj też: Najbogatsi zabezpieczają sobie dostawy szczepionki na COVID-19

Wedle obowiązujących dziś przepisów pracownik musi odprowadzić podatek od szczepionki ufundowanej przez pracodawcę. Minister Tadeusz Kościński zapowiedział jednak w zeszłym tygodniu, że to się zmieni. Powodem epidemia koronawirusa.