Kraków. Siłownia "Kościołem Zdrowego Ciała". Chcieli obejść przepisy, zajęła się nimi policja

Jedna z krakowskich siłowni w dość niekonwencjonalny sposób starała się obejść obostrzenia, w myśl których działalność takich obiektów jest zakazana. Właściciele lokalu postanowili przekształcić go w sklep, zaś zajęcia fitness stały się zgromadzeniami religijnymi. Sprawą zajęła się policja.

Od momentu wprowadzenia ostatnich obostrzeń, wynikających z rozwoju pandemii koronawirusa, spora liczba obiektów fitness i siłowni coraz głośniej wyraża swoje niezadowolenie. Jeden z nich postanowił obejść przepisy.

Siłownia zaprasza na treningi. Niecodzienny sposób obejścia przepisów

Na oficjalnym profilu lokalu na Facebooku pojawił się stosowny komunikat. "Skoro nie mogą funkcjonować zajęcia fitness - od dzisiaj ruszają w naszym klubie zgromadzenia religijne członków związku pod nazwą  »Kościół Zdrowego Ciała«. Trudno uwierzyć? W tym świecie wszystko jest przecież możliwe" - czytamy.

W kolejnych postach właściciele lokalu wskazali, że "organizowane są również zawody sportowe w squasha bez udziału publiczności". Takie decyzje przedstawiciele argumentują koniecznością "przeżycia". "My nie tylko walczymy o zdrowie! My teraz walczymy o przetrwanie! O nasze miejsca pracy! O ludzi, którzy wrócili i stęsknili się za nami! O możliwość wyboru!" - zaznaczono.

Siłownia pod lupą policji. Zabezpieczono nagrania z kamery

Nic dziwnego, że takie ogłoszenie spotkało się z lawiną komentarzy. Część internautów podziwiała przedstawicieli lokalu za odwagę i próbę obejścia przepisów, jednak inni uważali, że jest to niepotrzebne narażanie na ryzyko zarówno siebie samych, jak i bliskich.

Jak informuje Polsat News, sprawą postanowiła zainteresować się policja. W ostatnią sobotę i niedzielę w klubie pojawili się funkcjonariusze, którzy zabezpieczyli monitoring i kasę fiskalną. Na miejscu mieli zastać kilkanaście osób testujących sprzęt.

Zobacz wideo Według eksperta ds. zwalczania epidemii, w naszym kraju jest wielokrotnie więcej chorych na COVID-19 niż mówią oficjalne statystyki