Jak informuje "Rzeczpospolita" Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad przepisami, które mają uregulować zbiórkę odpadów budowlanych i z rozbiórki. Nowe przepisy miałyby wejść w życie w 2021 roku i uściśla obecne prawo. Segregacja bowiem już teraz jest obowiązkowa, lecz w systemie jest wiele patologii, twierdzi na łamach "Rzeczpospolitej" Karol Wójcik ze Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. Ponadto zmiana ma wprowadzić do polskiego prawa regulacje unijne dotyczące odpadów budowlanych.
Odpady budowlane, nawet z drobnych prac remontowych, będą musiały być segregowane. Nowelizacja ustawy prawa budowlanego otrzyma odrębny rozdział dot. tej sprawy. Regulacja ma stanowić, że selektywna zbiórka i odbiór odpadów budowlanych obejmie co najmniej:
Tych opadów nie będzie można wywozić do palarni. Nowy rozdział wprowadza przepisy karne, toteż jeśli nie dopełnimy obowiązku segregacji odpadów budowlanych, będzie groziła nam grzywna, a nawet areszt. MKiŚ uważa, że przepisy to minimum selektywnego zbierania odpadów budowlanych i rozbiórkowych, które pozwala na właściwe późniejsze ich zagospodarowanie.
Eksperci "Rzeczpospolitej" uważają, że zmiana sama w sobie jest słuszna, ale mogą być problemy z jej realizacją. Gruz zbiera wiele nielegalnych firm, które wywożą go na dzikie wysypiska. Do tego dochodzą koszta i realne możliwości segregacji tych rzeczy. Jeśli prawo będzie egzekwowane, koszty remontu mogą wzrosnąć, a pozostaje też pytanie, gdzie umieścić dodatkowe kontenery, za które zapłaciliśmy.