Koronawirus dotarł na koniec świata. Wyspy Marshalla zanotowały pierwsze przypadki

To było jedno z ostatnich miejsc na świecie bez koronawirusa. Do dziś. Władze Wysp Marshalla poinformowały o wykryciu dwóch przypadków zakażenia. Dotyczą one dwojga pracowników bazy wojskowej USA. Odosobnionym wyspom udaje się jak dotąd uniknąć pandemii dzięki położeniu geograficznemu i zamknięciu granic, ale ma to swoje gospodarcze skutki.

Wyspy Marshalla położone są na Oceanie Spokojnym, nieco na północ od równika. To część regionu określanego mianem Mikronezji. Składa się z ponad 1200 wysepek (29 atoli oraz pięć pojedynczych wysp). To państwo niezależne, ale od lat 80. stowarzyszone ze Stanami Zjednoczonymi. To częścią Wysp Marshalla jest atol Bikini, gdzie Amerykanie po drugiej wojnie światowej przeprowadzali próby atomowe. Do tej pory mają na archipelagu swoją bazę wojskową. 

Pandemia koronawirusa. Od soboty maseczki znów wszędzie będą obowiązkowe20 tys. zachorowań. Wirusolog: Sytuacja trudna, ale gorzej być nie może

Koronawirus dotarł na Wyspy Marshalla

I to dwoje amerykańskich wojskowych - 35-letnia kobieta i 46-letni mężczyzna - zakaziło się koronawirusem. Oboje przylecieli do bazy na atolu Kwajalein (największym w archipelagu) z Hawajów na pokładzie samolotu wojskowego. Od razu zostali objęci obowiązkową kwarantanną i rząd Wysp Marshalla zapewnia, że nie było możliwości, by wirus przedostał się do społeczeństwa wysp. 

Wyspy Marshalla zdecydowały się zamknąć swoje granice na samym początku pandemii, w marcu. Ten stan niewiele zmienił się do dziś, latem dla niektórych granice otwarto, ale są to przede wszystkim osoby pracujące w amerykańskiej bazie wojskowej, która od razu po przylocie muszą przejść trzytygodniową kwarantannę na terenie tej bazy. 

Gospodarka podpięta pod USA

"Nie będzie żadnych działań związanych z narodowym lockdownem, a biznes i rząd będą działać normalnie do odwołania" - stwierdziły władze Wysp w oficjalnym komunikacie. Szkoły i sklepy zostają zamknięte. Rząd prosi mieszkańców o zachowanie spokoju i pamiętanie o zasadach higieny i utrzymywania dystansu społecznego tam, gdzie jest to możliwe. Władze podkreśliły, że nie ma konieczności "paniki kupowania", ale jednocześnie powtórzyły zalecenie, by gospodarstwa domowe utrzymywały zapasy żywności wystarczające na 2-4 tygodnie. 

Premier Mateusz Morawiecki i minister finansów Tadeusz Kościński.Lockdown gospodarki w Polsce? Minister finansów: Możliwy w dużych miastach

Gospodarce Wysp Marshalla, podobnie jak innych wyspiarskich państw na Pacyfiku, nie pomaga jednak zamknięcie na zewnętrzny świat. Kraj ten uzależniony jest od wsparcia z USA, a amerykański rząd jest tam największym pracodawcą. W 2018 roku PKB Wysp Marshalla wyniósł nieco ponad 200 mln dolarów i wzrósł o 2,6 proc. rok do roku. Mieszkańcy Wysp (około 58 tys. ludzi) zajmują się rybołówstwem i rolnictwem na własne potrzeby. Na eksport produkowana jest olej z kopry (miąższu z orzechów palmy kokosowej), import wielu potrzebnych produktów znacznie przewyższa jednak eksport. Kraj nastawia się m.in. na turystykę. 

Zobacz wideo Oko na świat. Czy Chiny zostaną gospodarczym zwycięzcą pandemii?