Ponad 20 tys. zachorowań. Wirusolog: Sytuacja jest trudna, ale gorzej chyba być nie może

Epidemia koronawirusa znów przybrała na sile. W ciągu minionej doby odnotowano ponad 20 tys. nowych przypadków. Rozwój pandemii ocenił w rozmowie z Gazeta.pl prof. Włodzimierz Gut, wirusolog, doradca Głównego Inspektora Sanitarnego. Wyjaśnił, co możemy zrobić, by ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

Ministerstwo Zdrowia w czwartek przed południem podało nowe dane dotyczące epidemii koronawirusa. Nastąpił kolejny wzrost liczby zakażonych - w ciągu minionej doby przybyło ich 20 156. Niepokoją też dane dotyczące zgonów - zmarło bowiem kolejnych 301 Polaków.

Wirusolog: Co 250 zakażony chodzi po ulicach i jeszcze nie wie, że jest chory

Rozwój pandemii ocenił w rozmowie z Gazeta.pl prof. Włodzimierz Gut, wirusolog, doradca Głównego Inspektora Sanitarnego.

- Jeżeli co 10 dni podwajamy liczbę dziennych zachorowań, to gorzej być chyba nie może, chociaż sytuacja jest - powiedzmy sobie szczerze - trudna - stwierdził ekspert.

Ocenił też, co może się przyczyniać do zwiększania liczby nowych przypadków. - To nie jest tak, że jakiekolwiek rozporządzenia dają skutek, muszą być wdrożone i zaakceptowane. Tylko wtedy możemy w najbliższym czasie powstrzymać fazę wzrostu.

Ekspert zwrócił też uwagę na znaczenie naszych zachowań i nawyków. - Na ulicy jest co 250 osoba, która zakaża innych, ale tego nie wie, bo jej badanie zostanie przeprowadzone zostanie przeprowadzone dopiero albo pojutrze.

.COVID-19. Najwyższa dobowa liczba śmierci w Polsce, źle w całej Europy

Ekspert podkreśla znaczenie maseczek: Odsłonięty nos? Maseczka nic nie daje

Prof. Gut stwierdził też, że olbrzymie znaczenie dla powstrzymania transmisji wirusa ma przestrzeganie zasad.

Prezes Jarosław Kaczyński w otoczeniu partyjnych towarzyszy podczas bloku głosowań. Warszawa, Sejm, 27 lipca 2020W cieniu ulicznych protestów. Sejm przyjął przepisy o podatku dla firm

- Maseczka założona pod brodą to jest dla mnie symbol niedostosowania się do zasad. Jak spod maseczki wystaje nos, to też ma znaczenie dla rozprzestrzeniania się choroby. Tak noszona maseczka nic nie daje - stwierdził wirusolog.

Wyjaśnił też, że prace nad szczepionką mogą potrwać długo, co najmniej do połowy przyszłego roku. Stwierdził też, że opracowanie szczepionki nie sprawi, że wszystkie restrykcje natychmiast znikną.

Czytaj też: Prezydent Niemiec do Dudy: "Daj mi proszę znać, czy możemy coś zrobić dla Polski"

Zobacz wideo Borys: Po drugiej fali może przyjść trzecia i czwarta. Musimy mierzyć pomoc biorąc pod uwagę możliwości finansów publicznych