Ministerstwo Zdrowia w czwartek przed południem podało nowe dane dotyczące epidemii koronawirusa. Nastąpił kolejny wzrost liczby zakażonych - w ciągu minionej doby przybyło ich 20 156. Niepokoją też dane dotyczące zgonów - zmarło bowiem kolejnych 301 Polaków.
Rozwój pandemii ocenił w rozmowie z Gazeta.pl prof. Włodzimierz Gut, wirusolog, doradca Głównego Inspektora Sanitarnego.
- Jeżeli co 10 dni podwajamy liczbę dziennych zachorowań, to gorzej być chyba nie może, chociaż sytuacja jest - powiedzmy sobie szczerze - trudna - stwierdził ekspert.
Ocenił też, co może się przyczyniać do zwiększania liczby nowych przypadków. - To nie jest tak, że jakiekolwiek rozporządzenia dają skutek, muszą być wdrożone i zaakceptowane. Tylko wtedy możemy w najbliższym czasie powstrzymać fazę wzrostu.
Ekspert zwrócił też uwagę na znaczenie naszych zachowań i nawyków. - Na ulicy jest co 250 osoba, która zakaża innych, ale tego nie wie, bo jej badanie zostanie przeprowadzone zostanie przeprowadzone dopiero albo pojutrze.
Prof. Gut stwierdził też, że olbrzymie znaczenie dla powstrzymania transmisji wirusa ma przestrzeganie zasad.
- Maseczka założona pod brodą to jest dla mnie symbol niedostosowania się do zasad. Jak spod maseczki wystaje nos, to też ma znaczenie dla rozprzestrzeniania się choroby. Tak noszona maseczka nic nie daje - stwierdził wirusolog.
Wyjaśnił też, że prace nad szczepionką mogą potrwać długo, co najmniej do połowy przyszłego roku. Stwierdził też, że opracowanie szczepionki nie sprawi, że wszystkie restrykcje natychmiast znikną.
Czytaj też: Prezydent Niemiec do Dudy: "Daj mi proszę znać, czy możemy coś zrobić dla Polski"