Druga fala pandemii koronawirus nie odpuszcza. Liczba nowych przypadków oscyluje na poziomie 20 000 dziennie. Cały czas zwiększa się liczba osób zmarłych w wyniku zakażenia koronawirusem. W związku z tym coraz realniejszym scenariuszem wydaje się być wprowadzenie kolejnych obostrzeń.
We wtorek 3 listopada informowaliśmy o tym, że rząd rozważa m.in. zamknięcie galerii handlowych. Na razie nie ma jednomyślności w tej kwestii. Wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że nie zostaną wprowadzone dalsze obostrzenia, które mogą być ciosem dla przedsiębiorców.
- Robimy wszystko, aby uniknąć tzw. twardego lockdownu. Idziemy wąską granicą, gdzie po jednej stronie jest wydolność służby zdrowia i całkowita zapaść systemu opieki zdrowotnej, a po drugiej stronie poważne kłopoty gospodarcze - tłumaczył natomiast szef KPRM Michał Dworczyk.
Ewentualne plany rządu w kwestii zamknięcia galerii handlowych skomentował w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski dr Paweł Grzesiowski, który obecnie jest ekspertem Naczelnej Rady Lekarskiej.
Przede wszystkim musimy podejmować decyzje racjonalne, czyli oparte o konkretne dane. A my przecież już wiemy, gdzie dochodzi do zakażeń. Nie ma żadnych informacji, że ludzie zakażają się w sklepach czy galeriach handlowych.
- powiedział ekspert, dodając, że na razie nie ma podstaw do tego, aby zamykać, właśnie galerie handlowe. Grzesiowski zaapelował także, aby decyzje o zamykaniu kolejnych branż podejmować na podstawie konkretnych danych