Czy duża energetyka wpada w "spiralę śmierci"? Wielu odbiorców marzy, aby odciąć się od sieci przesyłowej

Koszty prądu z sieci rosną, a możliwości własnej produkcji i bilansowania są coraz lepsze. Odbiorcy energii elektrycznej zaczynają myśleć o budowie bezpośrednich linii energetycznych. Czy nadchodzi czas, gdy zaczną masowo odłączać się od sieci?
Zobacz wideo

Własna produkcja prądu to dziś oczywistość. Panele fotowoltaiczne na dachach można znaleźć praktycznie w każdej gminie. Wiele zakładów przemysłowych produkuje prąd i ciepło na własne potrzeby. Przy budynkach stoją awaryjne agregaty prądotwórcze. We wszystkich dużych miastach działają elektrociepłownie. Wielu odbiorców marzy, aby odciąć się od sieci przesyłowej i stworzyć własną "wyspę energetyczną".

Ceny prądu nie wzrosną. Tym, którzy złożą wniosekPGE nie chce regulowania cen prądu. Proponuje taryfy socjalne

Gdy sąsiad nie może...

Inwestorzy OZE coraz szerzej wchodzą do wsi, gdzie napotykają oczywisty problem - odbiorcy prądu są rozproszeni. Sprzedanie nawet jednej gigawatogodziny rocznie wymaga wykorzystania kilometrów kabli. Można wykorzystać istniejącą sieć, ale ta jest zwykle w kiepskim stanie, a zarządzająca nią spółka dystrybucyjna wykorzystuje swoją pozycję monopolisty. Sprzedaż sąsiadowi po drugiej stronie płotu jest przez prawo energetyczne traktowana tak samo jak wysłanie prądu na drugi koniec Polski.

- Widzimy rosnące zainteresowanie budową elektroenergetycznych linii bezpośrednich - mówi Krzysztof Kochanowski, prezes Polskiej Izby Magazynowania Energii i Elektromobilności, która w zeszłym tygodniu zorganizowała warsztat dotyczący budowy i eksploatacji właśnie takich linii. - Obecne prawo umacnia monopol spółek dystrybucyjnych. - Właściciel budynku z panelami słonecznymi nie może sprzedać prądu nawet osobom wynajmującym u niego lokal. Sprzedaż energii w obrębie jednego budynku nie jest możliwa - zauważa.

Enea, Energa, PGE i Tauron złożyli wnioski taryfoweCeny energii w przyszłym roku. Najwięksi sprzedawcy prądu złożyli wnioski taryfowe

...klaster pomoże

Linie bezpośrednie są podstawą działania tzw. klastrów energetycznych czyli centrów aktywności gospodarczej zasilanych z własnych źródeł prądu, najczęściej odnawialnych, dystrybuowanych siecią niskiego lub średniego napięcia. W Polsce klastry (zwane też spółdzielniami energetycznymi) zgodnie z Ustawą o OZE z 22 czerwca 2016 roku działają lokalnie - na terenie max. 5 gmin lub 1 powiatu.

- Jeśli krajowy sektor elektroenergetyczny nie będzie chciał wspierać energetyki obywatelskiej, klastrowej czy spółdzielczej (nazywajmy to jak chcemy), to transformacja sektora na poziomie odbiorcy końcowego - już prosumenta, odbędzie się samoistnie jako inicjatywa społeczna - uważa Mariusz Kłos z Instytutu Elektrotechniki Politechniki Warszawskiej--

Czy Coraz więcej odbiorców będzie rezygnowało z usług systemowych w zakresie dostaw energii? Czy przeszkodzi to transformacji energetycznej? Czy takie rozwiązanie jest szkodliwe dla spółek energetycznych? Czy jest już możliwe odłączenie się od sieci przesyłowej? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Artykuł pochodzi z serwisu WysokieNapiecie.pl.

Więcej o: