W poniedziałek pisaliśmy na Gazeta.pl o tym, że posłowie opozycji domagają się od premiera Mateusza Morawieckiego wyjaśnień ws. problemów z tegorocznym jednym procentem podatku. Część organizacji pożytku publicznego oraz ich podopiecznych alarmuje, że nie otrzymali jeszcze wszystkich spodziewanych środków, choć powinny być już na kontach.
W związku z pojawiającymi się zgłoszeniami o braku spodziewanych wpłat z 1 proc. podatku za rok 2019 rok, pragniemy poinformować, że wystosowaliśmy pismo do Urzędu Skarbowego z prośbą o wyjaśnienie tych niejasności
- poinformowała kilka dni temu na swojej stronie internetowej Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą", której podopieczni od lat otrzymują największą część środków z 1 proc. podatku PIT od Polaków.
Za przyczynę zamieszania beneficjenci jednego procenta uznają bałagan po zmianie organu zajmującego się rozliczaniem 1 proc. PIT. Wcześniej robiły to lokalne urzędy skarbowe, teraz OPP wszystkie wpłaty otrzymują z Centrum Kompetencyjnego Rozliczeń w Bydgoszczy. To część Pierwszego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy.
Dodatkowym kłopotem jest to, że po zmianach organizacje pożytku publicznego nie dostają już informacji do jakiego urzędu skarbowego "należy" dany podatnik. Wskutek tego nie są w stanie weryfikować skuteczności prowadzonych zbiórek.
Rzeczniczka Iwona Prószyńska informuje, że w pierwszej kolejności podopieczni organizacji pożytku publicznego powinni zasięgnąć informacji o przekazanym 1 proc. podatku bezpośrednio w OPP. Dodaje, że OPP posiadają szczegółową informację w zakresie środków przekazanych przez Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy.
Zgłaszane w tym roku problemy nie zmieniają jednak faktu, że z roku na rok Polacy są coraz hojniejsi jeśli chodzi o przekazywanie jednego procenta swojego podatku PIT organizacjom pożytku publicznego.
Mówimy o hojności, bo choć formalnie nie są to "nasze" pieniądze (w innym wypadku zasiliłyby kasę państwa czy samorządu, a nie zostały nam w kieszeni), to jednak przekazanie jednego procenta nie jest obowiązkowe i wymaga inicjatywy w postaci wypełnienia kolejnych kilku pól w zeznaniu podatkowym.
Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w 2020 r. (czyli z zeznań PIT za 2019 r.) jeden procent swojego podatku wybranej organizacji przekazało aż blisko 14,8 mln podatników. To najwięcej w historii.
Także - jak wskazuje Ministerstwo Finansów - kwota wynikająca z tego jednego procenta jest rekordowa. Wynosi 907 mln zł. Ta kwota może jeszcze delikatnie wzrosnąć, bo jest to stan na 16 września br. Przykładowo, rok temu stan na 16 września był o ok. 2,3 mln zł niższy niż ten podany przez resort finansów na koniec roku.
Wzrost kwot dla OPP wynika nie tylko z tego, że coraz więcej osób deklaruje przekazanie jednego procenta swojego podatku, ale też z tego, że po prostu, średnio rzecz ujmując, Polacy płacą coraz więcej w ramach podatku PIT. To m.in. pochodna rosnących płac. Przykładowo, wpływy z podatku PIT do budżetu kraju były w 2019 r. o 7 proc. wyższe niż rok wcześniej i to pomimo obniżki jednej z jego stawek z 18 do 17 proc. od 1 października 2019 r.
Z drugiej strony wzrosty liczby osób przekazujących swój 1 proc. podatku OPP oraz wpływających do OPP kwot są coraz niższe. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w 2020 r. jeden procent podatku przekazało "tylko" o 2 proc. więcej podatników PIT niż rok temu. To najniższy wzrost rok do roku w historii. Kwota dla OPP jest "tylko" o niespełna 3,5 proc. wyższa niż rok temu - to najmniejszy wzrost od 10 lat.
Jak pokazywał dwa lata temu Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa w Polskiej Akademii Nauk, sporo większy odsetek podatników PIT przekazujących 1 proc. swojego podatku mieszka na terenach wiejskich wokół dużych miast (jak zresztą w samych dużych miastach) niż w terenach wiejskich oddalonych od większych miast i aglomeracji.
W rejonach podmiejskich odsetek osób płacących podatek PIT i wskazujących beneficjenta darowizny przekracza 50 proc. i jest o co najmniej 15 punktów procentowych wyższy niż w rolniczych rejonach Polski centralnej i wschodniej
- pisze IRWiR PAN.
Można podejrzewać, że to nie tylko efekt mniejszej skłonności do przekazywania 1 proc. podatku czy umiejętności zadeklarowania tej woli w zeznaniu PIT mieszkańców odległych od miast terenów wiejskich, ale także mniejszej zamożności tych osób. Część osób wykazuje na tyle niski dochód, że kwota podatku wynikająca z PIT wynosi po prostu 0 zł - i nie ma czego przekazać OPP.
Od lat na czele statystyk największych beneficjentów jednego procentu PIT jest Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą". Z najnowszych danych Ministerstwa Finansów wynika, że do podopiecznych tej organizacji łącznie popłynęły (lub: popłynie albo powinno popłynąć - biorąc pod uwagę sygnalizowane problemy) ponad 184,5 mln zł, czyli ponad 20 proc. całej kwoty z jednego procenta.
50,6 mln zł powinno trafić do podopiecznych fundacji Avalon, 42,5 mln zł do fundacji "Słoneczko", a po ok. 10-17 mln zł do fundacji: WOŚP, Siepomaga, "Kawałek Nieba", Sensoria oraz "Pomagaj". Łącznie 23 organizacje pożytku publicznego (spośród ponad 8,7 tys., które dostały jakiekolwiek pieniądze) otrzymało połowę wszystkich środków z jednego procenta.