Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera i pełnomocnik do spraw szczepień oraz Adam Niedzielski, minister zdrowia, podczas posiedzenia w Sejmie zdali relację z postępów w Narodowym Programie Szczepień przeciwko COVID-19.
Minister Dworczyk stwierdził, że przyjęty na początku plan nie może być realizowany przez problemy z dostawami szczepionek. Zapewnił jednak, że cel wyznaczony na trzeci kwartał tego roku wciąż jest w zasięgu.
Pełnomocnik ds. szczepień powiedział też, że znacząco wzrosła liczba osób deklarujących chęć zaszczepienia się. - Według różnych badań szczepić chce się 60-70 proc. Polaków. To sukces rządu, lekarzy i wszystkich zaangażowanych - stwierdził minister Dworczyk.
Dodał też, że zmiana postawy z punktu widzenia państwa, czyli chęć zaszczepienia jak największej ilości Polaków, jest jak najkorzystniejsza.
- Chcemy w 2021 roku zapanować nad pandemią. Jest oczywiste, że wirus będzie nam towarzyszył, ale chcemy, by jak najmniej osób trafiało do szpitali - stwierdził.
Minister Dworczyk stwierdził też, że z uwagi na opóźnienia w dostawach szczepionek nie ma możliwości zaplanowania dalszych szczepień. - Żadnych konkretów. Nie możemy zaprezentować harmonogramu - stwierdził.
Wyjaśnił też, że rząd chce utrzymać tempo miliona szczepień miesięcznie i do końca pierwszego kwartału zaszczepić 3 mln osób.
Czytaj też: Jacek Sasin o ewentualnej produkcji szczepionki w Polsce: Trzeba zainwestować ok. 3 mld zł
Głos zabrał też Adam Niedzielski, minister zdrowia. - Jesteśmy zaskakiwani zmianami. Mówię o dostawach i o tym, co dzieje się z pandemią - stwierdził.
Wyjaśnił też, że realizacja przyjętego programu szczepień może być zagrożona przez dwa czynniki. Pierwszym są dostawy, które znów mogą się opóźnić. Istotny jest też rozwój pandemii. - W tej chwili liczba hospitalizacji wciąż spada, ale spadek ten wyhamowuje - stwierdził. Wyjaśnił, że we wcześniejszych tygodniach liczba wolnych łóżek rosła o kilkaset, teraz o kilkadziesiąt.
Adam Niedzielski odniósł się też do rosnącej liczby zachorowań. - Jest ich o dwadzieścia procent więcej, niż w ostatnich tygodniach - stwierdził.