Pół miliona kobiet może stracić tysiące złotych z OFE. "Polski system emerytalny to skład porcelany i fajansu"

Nawet pół miliona kobiet może otrzymać emerytury niższe o setki, a nawet tysiące złotych - informuje Money.pl. To wynik reformy OFE. Eksperci przewidują, że może się to skończyć dopłatami, jak w przypadku kobiet z rocznika 1953.

Rok temu rząd miał rozpocząć likwidację Otwartych Funduszy Emerytalnych. Reformę przerwała jednak pandemia, przez co odsunięto ją w czasie. W zeszłym tygodniu rząd przedstawił jednak nowy terminarz likwidacji OFE, która rozpocznie się 1 czerwca 2021 roku i skończy na początku 2022 roku. Jak się okazuje, w jej wyniku olbrzymie pieniądze może stracić pół miliona kobiet. 

Polski system emerytalny to skład porcelany i fajansu, czyli mętlik tysięcy przepisów, które obowiązują dziś tylko w części, w niektórych sytuacjach i nie dla wszystkich

- mówi dla money.pl dr Tomasz Lasocki, ekspert systemów ubezpieczeń z Uniwersytetu Warszawskiego. 

Reforma OFE będzie oznaczać straty tysięcy złotych dla kobiet

Problem jest skomplikowany i bardzo zniuansowany. Reforma OFE uderzy w kobiety przekraczające 65. rok życia, które mają przeliczaną emeryturę. Wzrosty niekiedy sięgają nawet 62,5 proc. jak w zeszłym roku. A to są zazwyczaj tysiące złotych podwyżki emerytury.

Żeby kobieta mogła liczyć na takie korzystne przeliczenie, musi mieć prawo do tzw. okresowej emerytury kapitałowej oraz posiadać na subkoncie emerytalnym dwudziestokrotność dodatku pielęgnacyjnego, czyli około 4,6 tys. zł. W praktyce oznacza to, że na przeliczenie mogą liczyć wszystkie kobiety urodzone po 31 grudnia 1948 roku, o ile należą do Otwartych Funduszy Emerytalnych

- tłumaczy dr Lasocki. Trzeba dodać, że dotyczy to kobiet między 60. a 65. rokiem życia, łącznie około pół miliona osób. 

EmeryturaMinimalna emerytura w górę od marca. Wiceminister Szwed podał nowe stawki

Możliwość skorzystania z okresowych emerytur kapitałowych była związana z wprowadzeniem OFE w 1999 roku. Środkami miały zarządzać prywatne firmy, ale nie chciały prowadzić wypłat dla kobiet, bo te żyją dłużej i na emeryturę przechodzą szybciej. Dlatego kobietom zagwarantowano tak wysokie kapitalizacje, o które następnie miały być pomniejszane środki z OFE. A dożywotnie świadczenie miało być liczone dopiero po przekroczeniu 65. roku życia. 

Ostatecznie prywatne wypłaty zniknęły, przeliczenie zostało. I całość operacji jest dla emerytek bardzo korzystna finansowo. Z mojej perspektywy jest to przepis, którego w systemie być nie powinno, bo to jest pewien wyłom. On jednak jest. Reforma OFE sprawia, że prawo do tego przeliczenia znika

- wyjaśnia dr Lasocki.

.Reforma OFE powraca. 'To jest wybór między dżumą a cholerą'

Rząd powinien szykować się odszkodowania

Dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, uważa, że pół miliona kobiet w końcu się upomni o swoje pieniądze. Sprawa może się skończyć jak w przypadku kobiet z rocznika 1953, które także były poszkodowane w wyniku zmian przepisów. Wyrok Trybunały Konstytucyjnego sprawił jednak, że ZUS wypłaca im obecnie rekompensaty. Eksperci spodziewają się, że luka w przepisach OFE sprawi, że dojdzie do analogicznej sytuacji.