95-letnia pani Weronika z Warszawy padła ofiarą oszustwa, w wyniku którego straciła odkładane przez 11 lat oszczędności. Pieniądze wraz z cennymi przedmiotami zrabowali mężczyźni, którzy dostali się do jej mieszkania, podając się za pracowników administracji.
Poszkodowana zgłosiła się na policję, gdzie spotkała się z funkcjonariuszką, która nie ograniczyła się do standardowej procedury. Mł. asp. Paulina Ziobro zainicjowała zbiórkę w internecie, która miała zrekompensować staruszce poniesione straty. Były one tym bardziej dotkliwe, że kobieta mogła sobie pozwolić na odłożenie miesięcznie zaledwie 75 złotych.
Pieniądze, jak oświadczyła, zbierała na remont mieszkania i operację oka. Historia Pani Weroniki świadczy o jej ufności do ludzi. [To - red.] kobieta, która wychowywała się w zupełnie innych czasach niż ja czy moi rodzice. Nic, a nic nie zrekompensuje kradzieży sentymentalnej biżuterii, ale kwota, która w jakikolwiek sposób pozwoli Pani Weronice spać spokojnie nie jest duża, a razem z najmniejszą choćby wpłatą ludzi dobrej woli może pozwoli na ponowny uśmiech na twarzy Pani Weroniki.
Pieniądze zebrane na zrzutce zostaną przekazane w obecności Rzecznika Prasowego Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
- napisała policjantka, dodając: "bardzo mi jej żal, zwłaszcza że to kobieta, która przeżyła wojnę".
Do akcji zbierania pieniędzy szybko włączył się Filip Chajzer. Dziennikarz udostępnił wpis w mediach społecznościowych. "Ta historia mnie poruszyła - tak pięknie pokazuje, że warto być przyzwoitym" - napisał.
Celem zbiórki było zebranie kwoty nieco większej od tej, której skradziono - 13 tys. zł. Hojność internautów sprawiła jednak, że na 26 dni przed końcem akcji na koncie jest już blisko 170 tys. zł. Pani Weronika, która w sobotę 13 marca będzie obchodzić 96 urodziny ma więc szansę - z lekkim opóźnieniem - odebrać wyjątkowy prezent.
W sieci znalazł się też firm nagrany w komendzie policji. Kobieta, dla której zbierane są pieniądze, nie kryje na nim wzruszenia. - Dziękuję za serce. Nie wiem, jak mam się odwdzięczyć - mówiła do policjantki, która zainicjowała zbiórkę. - Poruszona jestem - przyznaje z kolei funkcjonariuszka, która zapoczątkowała akcję.
- Ta zbiórka jest głównie dzięki pani Paulinie. Ja tylko kilka razy kliknąłem "udostępnij" w internecie. Ta empatia, spojrzenie na drugiego człowieka i to wyjście poza schemat, to jest coś wspaniałego... - powiedział Filip Chajzer.. - Nie spodziewałam się. Cieszę, tak się cieszę - dodała funkcjonariuszka. - Ja zrobiłem tyle, co nic. Mam tylko szczęście posiadania w mediach społecznościowych dużo wspaniałych, pięknych ludzi - skwitował Chajzer.