Lockdown może potrwać dłużej. Co z restrykcjami? "Rząd ma plan na najbliższe dni"

Z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że rząd w ciągu najbliższych dni nie zamierza pogłębiać restrykcji, a skupić się na powiększaniu liczby łóżek w szpitalach. Niektórzy eksperci przewidują jednak, że obostrzenia potrwają dłużej niż do 9 kwietnia.
Lockdown w Lubuskiem i na Mazowszu. Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Dwa tygodnie. Przez taki czas obowiązywać ma obecny poziom obostrzeń, które weszły w życie sobotę. Z uwagi na epidemię COVID-19 zamknięte są sklepy budowlane i meblowe, żłobki i przedszkola, a także zakłady fryzjerskie i kosmetyczne.

Rząd poczeka na efekty, zajmie się szpitalami

To, jak długo obowiązywać będą obostrzenia i czy nie zostaną wprowadzone nowe, zależy od rozwoju pandemii. Według informacji money.pl rząd nie zamierza jednak w najbliższych dniach podejmować drastycznych działań i "nie powinniśmy się spodziewać decyzji dot. obostrzeń". Plany zakładają skupienie się na szpitalach, które mają zwiększyć ilość dostępnych łóżek. "Rząd nie rozważał rozwiązań niemieckich, czyli rejestrowania się na wizyty sklepach" - podaje portal. 

Ekonomiści Banku Pekao w zeszłym tygodniu prognozowali, że obecne restrykcje potrwają dłużej niż do 9 kwietnia. Przewidywania dotyczące rozwoju pandemii wskazują raczej, iż pierwszych luzowań powinniśmy spodziewać się pod koniec kwietnia. "Doświadczenia z poprzednich fal nakazywały oczekiwać rozmrażania gospodarki później niż wynosi obecny horyzont obowiązywania obostrzeń - nie 9 kwietnia, a raczej 15-20" - pisali eksperci w analizie.

Zobacz wideo Dr Artur Zaczyński był gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (29.03)

Eksperci przewidują łagodzenie obostrzeń  

Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, podczas niedzielnej konferencji prasowej stwierdził, że szczyt trzeciej fali pandemii koronawirusa prognozowany jest na okres około świąteczny.

Aneta Afelt z zespołu ds. COVID-19 przy Polskiej Akadaemii Nauk w rozmowie z Gazeta.pl stwierdziła, że przez najbliższe kilka dni liczba przypadków zachorowań będzie wzrastać. - Jest szansa na to, że nałożone restrykcje, jeżeli społeczność będzie ich przestrzegać, spowodują, że po osiągnięciu szczytu zachorowań w okolicach początku kwietnia powinniśmy z tej krzywej zakażeń schodzić - wyjaśniła

Współczynnik zachorowań rośnie

Dane Ministerstwa Zdrowia wskazują, że w ciągu ostatnich dni dzienna liczba zachorowań oscylowała wokół 30 tys. przypadków. Z analiz ekspertów wynika, że  sześciu województwach współczynnik zakażeń na 100 tys. mieszkańców z siedmiu dni przekroczył wartość 70. Przed kilkoma miesiącami premier Mateusz Morawiecki wskazał ten próg jako graniczną wartość upoważniającą rząd do wprowadzanie tzw. "narodowej kwarantanny". 

Najgorzej sytuacja wygląda w woj. śląskim, gdzie liczba zachorowań na 100 tys. mieszkańców wynosi już 90,9. Poważny wzrost jest też widoczny w woj. wielkopolskim, gdzie aktualny odczyt to 82,5. W woj. mazowieckim współczynnik przekracza 80. 

Jeszcze gorsza jest sytuacja w poszczególnych powiatach. W wielu z nich współczynnik zakażeń w znacznym stopniu przekroczył wartość 100. 

Więcej o: