Rząd dogaduje się sam ze sobą w sprawie OFE. Możliwe przesunięcie reformy. "Decyzja nie zapadła"

Otwarte Fundusze Emerytalne na kilka tygodni przed planowaną przez rząd reformą OFE nie wiedzą, czy mają szykować się na gigantyczną operację przenoszenia pieniędzy. Rząd wciąż nie podjął decyzji, ale rozważa opóźnienie i nowelizację.

Reforma OFE miała ruszyć 1 czerwca 2021 roku. Okoniem stanęła jednak Solidarna Polska, ostatecznie więc zaplanowane już głosowanie w Sejmie się nie odbyło.

Likwidacja OFE. 'Trzeba dać ludziom realny wybór pomiędzy dziedziczeniem a ZUS-em i emeryturą dożywotnią' (zdjęcie ilustracyjne)Likwidacja OFE. Borys: To jest ostatni dzwonek. Trzeba dać ludziom realny wybór

Zobacz wideo Ziobro przeciw KPO i reformie OFE. Semeniuk: Mamy do czynienia z polityką, a nie merytoryką

Minister: Najwyżej będzie nowelizacja

Wiceminister w resorcie funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda przyznaje, że kalendarz parlamentarny jest nieubłagany i czasu, by reformę uruchomić "jest bardzo mało". 

- W najbliższym czasie podejmiemy decyzje, czy będziemy próbować zachować terminy zapisane w ustawie. Mamy jeszcze przeszło miesiąc, więc jest to możliwe. Ewentualnie zaproponujemy nowelizację przepisów, by przesunąć ten termin o miesiąc lub dwa - stwierdził. Dodał też, że "decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła".

Rząd chce zlikwidować OFE. I potrącić sobie 15 proc. z pieniędzy Polaków

Rząd zakładał pierwotnie, że reforma OFE ruszy już od czerwca 2021 roku, dlatego legislacja powinna zostać zakończona jeszcze w maju. Pierwsze czytanie przepisów odbyło się bez problemów - miało miejsce jeszcze w marcu. 

Dziś Solidarna Polska ma już jednak wątpliwości, jak powinna wyglądać reforma. Według nieoficjalnych informacji problemem jest polityczna kontrola nad środkami przeniesionymi z OFE - pieniędzmi miałby zarządzać Polski Fundusz Rozwoju. Na jego czele stoi Paweł Borys, uznawany za "człowieka Morawieckiego". Tymczasem relacje między szefem rządu a Zbigniewem Ziobro nie należą do najlepszych. 

IKE domyślnie, ZUS, jeśli pójdziesz na Pocztę. Polacy dostaną wybór

Zgodnie z założeniami reformy środki, które Polacy zgromadzili w funduszach, zostaną przeniesione. Domyślnie, o ile nie wypełnimy deklaracji i nie wyślemy jej tradycyjną pocztą, trafią na Indywidualne Konta Emerytalne. 

Transfer środków będzie się jednak wiązał ze swego rodzaju prowizją. 15 proc. zgromadzonych pieniędzy OFE potrącą w dwóch transzach i przekażą na konta ZUS-u. Rząd zapewnia, że środki przeniesione na IKE będą mogły podlegać dziedziczeniu, ich wypłata w przyszłości będzie też nieopodatkowana. Pieniądze z IKE będzie też można wypłacić - jednorazowo lub w ratach. 

Jak Polska radzi sobie z pandemią COVID-19?Jak Polska radzi sobie z COVID-19? Zajęliśmy drugie miejsce. Od końca

Więcej o: