Polacy pracują krótko - mamy jeden z gorszych wyników w Europie. Rząd chce to zmienić

Polacy pracują krótko przed przejściem na emeryturę, wynika z danych Eurostatu i OECD. Czas aktywności zawodowej w Polsce należy do najniższych w Europie. Rząd chce to zmienić, uwzględnił więc zachęty do dłuższej pracy w Krajowym Planie Odbudowy.

Efektywny wiek emerytalny (realny wiek przejścia na emeryturę) w Polsce wg danych OECD za 2018 rok wynosi 62,8 lat dla mężczyzn i 60,6 dla kobiet. Business Insider, połączył to z danymi Eurostatu o długości życia za 2020 rok i wyliczył, że obecnie może być 63,3 lat dla mężczyzn i 60,6 lat dla kobiet.  W przypadku mężczyzn to 14. najgorszy wynik na 52 kraje OECD, gorzej wypadli m.in. Francuzi, Grecy, Belgowie, Włosi czy Austriacy. Jeśli chodzi efektywny wiek emerytalny kobiet, to zajmujemy 9. miejsce od końca; krócej pracują Węgierki, Słowaczki, Greczynki czy Belgijki. 

Emerytura z ZUS.Emerytura minimalna dla każdego? Jest odpowiedź Ministerstwa Rodziny

Z kolei "Rzeczpospolita" przytacza dane Eurostatu za 2020 rok, z których wynika, że aktywność zawodowa Polaków to średnio 33,6 roku. To też nie najlepszy wynik. Aktywność zawodowa najdłużej pracujących w Europie Islandczyków wynosi średnio 44,9 lat, Szwedzi pracują przez 42 lata, Niemcy 39,1 roku, a Czesi przez 36 lat. Krótszą aktywność zawodową od Polaków mają m.in. Belgowie (33,4 lata), Grecy (32,8 lat), Włosi (31,2 lat) czy Turcy (27,3 lat). 

Zobacz wideo Ogromna dziura w ZUS-ie? "Jak będziemy mieli szczęście, to bieda zajrzy w oczy do końca tej kadencji"

Rząd szykuje zachęty do dłuższej pracy

Krótki czas pracy może wydawać się pozytywnym zjawiskiem, ale jego konsekwencją jest niska emerytura. Rośnie też obciążenie publiczne na emerytury. W Polsce wynosi ono 11 proc. PKB, wg zeszłorocznych danych ZUS. Jak podaje "Rz" według danych OECD większą część PKB na emerytury przeznaczają Włochy (15,6 proc.), Grecja (15,5 proc.) i Francja (13,6 proc.), a mniej m.in. Niemcy (10,2 proc.), Czechy (7,7 proc.) Litwini (6,2 proc.) i Islandczycy (2,6 proc.). 

Co więcej, na emerytury i renty idzie 55 proc. polskiego budżetu. Rząd PiS, który w 2017 roku obniżył wiek emerytalny (60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzn), szuka teraz sposobu, by to obciążenie zmniejszyć. Władze chcą zachęcać do dłuższego czasu pracy. W Krajowym Planie Odbudowy przewidziano zwolnienie z podatku dochodowego osób, które przekroczyły wiek emerytalny, ale nie zdecydują się pobierać świadczenia. W dokumencie pojawiają się wyliczenia, że opóźnienie emerytury o rok może powiększyć wysokość świadczenia o 8 proc., podaje BI.

Pieniądze NBP. Zdj. ilustracyjne14. emerytura nie będzie już wypłacana? Rząd nie przewidział świadczenia WPF

KPO pojawią się też inne zachęty do pracy m.in. inwestycje w żłobki, bardziej elastyczny Kodeks Pracy uwzględniający pracę zdalną, a także mniejsze obciążenia dla pracodawców zatrudniających osoby z niepełnosprawnościami. 

50 lat aktywności zawodowej, feruje prezeska ZUS

Problem niskich emerytur i krótkiej aktywności zawodowej w styczniu poruszała prezeska ZUS, prof. Gertruda Uścińska. Jej zdaniem dłuższa praca i późniejsze wnioskowanie o świadczenie, to jedyny sposób podwyższenia emerytury. Prof. Uścińska podała jednak, że każdy kolejny rok aktywności zawodowej, to świadczenie wyższe o 15 proc. Wyliczenia w KPO przewidują niemal dwukrotnie mniejszy wzrost, ledwie o 8 proc.

Prezeska ZUS wypowiedziała się także na temat czasu aktywności zawodowej młodych Polaków. 

[...] dla dzisiejszych 20-, 30-latków staż pracy przekraczający 40 lat lub więcej nie będzie niczym zaskakującym. Pół wieku aktywności zawodowej może być normą. Tak, jak normą stawać się będzie życie dłuższe niż 70 czy nawet 80 lat.

- uważa prof. Uścińska. 

Więcej o: